Tak mnie naszło jednego dnia i upiekłam kokosowe ciasteczka:
Przepis od Dorotus.
Wyszło ich ponad 20, zniknęły momentalnie. W ten sposób pozbyłam się nadmiaru wiórków kokosowych, które zalegały w szufladzie. Jakoś tak przed świętami kupiłam raz dwa opakowania, potem zapomniałam, kupiłam kolejne i kolejne. Aż siostra na mnie "nakrzyczała", że nie zapytam co potrzebne, tylko zwożę do domu tony wiórków kokosowych. Teraz w szufladzie mam niespełna 4 opakowania:)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz