Minęło kolejnych "parę" dni, kiedy nie pisałam. Zajęłam się za to swoimi projektami na drutach, a do tego oczywiście dochodzą projekty szkolne.
Dwa tygodnie temu Iza podjęła się nauki Power Point'a(na własne życzenie). Po tłumaczeniu, jak to z grubsza działa, wybraniu kilku zdjęć z miliona, zaczęła pracować sama.
Prezentacja nie była długa, jakies 12 czy 13 slajdów. Uważam jednak, że wyszła jej bardzo ładnie(tu się pochwalę, że nauczycielki były zaskoczone rezultatem, bo dzieci u nas nie uczą się informatyki, więc prac takich na komputerach nie wykonują; to było coś nowego, coś ekstra).
W tym tygodniu Izka wykazała chęci pisania w programie Word.
Dzięki pracy na moim laptopie, używaniu tych programów, samo szkolne zadanie okazało się przyjemnością. Dużo radości sprawiało Izie używanie skrótów klawiszowych, formatowanie tekstu, itp. Myślę, ze dzięki pracy z komputerem wszystko poszło znacznie sprawniej, a przy okazji nauczyła się czegoś nowego i pożytecznego.
Moja starsza córka ukończyła kilka dni temu 13 lat! Z tortem musieliśmy poczekać kilka dni, żeby tata mógł celebrować z nami. Monika jest jednak na tyle duża, że wolała przełożyć tort i mini imprezę na dzień, kiedy będziemy razem. Już nie data jest ważna, a samo bycie razem.
Ja z kolei utonełam w drutach...
Prawie skończyłam mój projekt: poszewka na poduszkę,....który okazał się czymś innym. Zamiast poszewki wyszedł szal.
Dziergało się tak dobrze, że postanowiłam wykończyc cały zapas włóczki. Teraz muszę jeszcze wykończyć brzegi.
Z lewej strony też jest ciekawie, a po zblokowaniu pewnie będzie jeszcze lepiej.
Oczywiście muszę poczekać na włóczkę do wykończenia, więc zaczęłam kolejny szal:
Wzór, podobnie jak poprzedni, to absolutny hit! Najbardziej w nich mi się podoba to, że nie są skomplikowane w liczeniu; powtarzalność jest co 4 rzędy, do tego to tylko przekładanie oczek nieprzerobionych lub narzuty... bajka!
Tutaj wychodzi bardzo ładny efekt 3D
Myślę, że na koniec, po zblokowaniu, będzie pięknie.