W tym roku postanowiłam, że spróbuję zrobić coś z pokojem dziewczyn. Nie wiem na ile uda mi się zrealizować plany, ale spróbuję. Póki co na ścianach pojawiają się prace dziewczyn:
Mocuję je przy pomocy tworzywa, podobnego do plasteliny,; jest miękkie, lekko klejące. Odstaje bez zostawiania śladów.
Na pierwszym zdjęciu prace Gosi, na drugim Moniki.
Poniżej wyklejana mozaika:
Mam na myśli te dwa motyle. Monika wykazała się sporą cierpliwością, potem poprosiła mnie o dokończenie. Małgosia zrobiła prawie całość, ale też już chciała mieć motylka i troszkę jej pomogłam.
Pod innym kontem patrzenia skrzydła motyli niesamowicie błyszczą:
W zestawie było 4 takie motylki. Trzeci jest na ukończeniu, a czwarty dziewczyny podarowały Evie.
Teraz moja mała praca.
Kiedyś Gosia i Monika dostały gumki i spinki z wklejanymi sercami. Serca wypadły i zostały takie smętne resztki:
Wzięłam do ręki szydełko i zrobiłam kwiatki, po czym wkleiłam je w puste miejsca:
To tylko jeden przykład, bo inne powędrowały do Evie, albo zostały spakowane gdzieś w przepastne worki na skarby:)