...i cała paleta barw i zapachów przed nami.
Szafirki w pakach:
W trawie wysiał się fiołek:
Koło warzywniaka mam przezimowane z pikowania Ciemeirniki. Pikowałam je jako 3cm roślinki, teraz już są całkiem spore - około 12cm wysokości.
...i cała paleta barw i zapachów przed nami.
Szafirki w pakach:
Koło warzywniaka mam przezimowane z pikowania Ciemeirniki. Pikowałam je jako 3cm roślinki, teraz już są całkiem spore - około 12cm wysokości.
... kontynuowałam swój ogród bez przekopywania.
Biorąc pod uwagę to, że bylam ekstremalnie zajęta, opcja, kiedy zakładam grządki na trawniku, po czym od razu mogę sadzić, siać czy tam cokolwiek, bardzo mi odpowiadała.
Nie miałam też wielkigo problemu z chwastami - te wiieloletnie, jak mlecz, czy jaskier, owszem pzrerastają przez kompost, ale usuwane na bieżąco, nie stanowią problemu. W drugim roku bylo ich bardzo mało, a w tym roku pewnie już ich nie będzie.
W tamtym roku zaszalałam i posadziłam sporo pomidorów. Mimo że Irlandia nie ma zbyt dużo słońca, pomidory - bez tunelu czy szklarni - udały się. Zresztą to nie był pierwszy raz, bo od zawsze mam pomidory bez osłony.
Najbardziej ucierpiały kiedy wyjechaliśmy na urlop, pogoda była gorąca, a ich nikt nie podlewał. No ale jakoś przeżyły.
Miałam też truskawki - odmiana Loran - owocowały do listopada.
Sam się wysiewa, więc mam nadzieję, że w tym roku też będzie.
Same też wyrastają mi takie grzyby:
Likwiduję ogród na tyłach. Już wszystkie powojniki wykopałam; no nie wszystkie, bo został największy, ale też idzie pod szpadel.
Dwa poprzednie poszły do sąsiada Miodka, trzeci idzie do koleżanki, pomniejsze krzaki powędrowały do teściów sąsiadki...
Cebulki posadziłam w doniczkach, więc ilość pojemników na tarasie zamiast się zmniejszyć, stale się powiększa. Trzeba jednak przyznać, że z cebulek będzie radość w zimie - jeśli je wcześniej zacznę budzić - lub na wiosnę, kiedy zaczną kwitąć.
W trakcie destrukcji:
W ogródku małe zamieszanie.
Do ziemi powędrowały kolejne kwiaty z pojemników: piwonie, werbena i kocimiętka; do tego przesadziłam dwa liliowce i wszędzie dołożyłam cebulki wiosennych kwiatów.
Pod kompostem jest podwójna warstwa tektury, żeby ograniczyć chwasty.
Na razie wygląda to smętnie, tym bardziej, że podcięłam fuksję i nagle zrobiło się pusto.
Myślę, że za rok, wyprowadzę fuksję na trochę wyższym pniu, żeby dolne gałęzie nie kładły mi się na ziemi.