Dobrze, że jeszcze będę mogła się nimi nacieszyć przed wyjazem.
Białe kwitną:
Razem z nimi rośnie koper, który sam wyrósł, a także samosiewki bakopy i lobelii
Lilie orientalne bardzo ładnie przezimowały:

W ich bezpośrednim sąsiedztwie, tzn. w tej samej donicy, rosną liatrie kłosowe. Mam nadzieję, że zobaczę kwiaty :) a nie, że przyjadę na zdechlaki.
Kolejne lilie azjatyckie w pełni rozkwitu. Żółte już niestety po i nie mam ani jednego zdjęcia:
Liliowce wchodzą w fazę kwiatową:
Mama trzy różne:
Przed domem musiałam posadzić roślinę odstraszającą koty.
Plectranthus caninus - działanie potwierdzone przez klientów. Przychodzili i dokupowali kolejne.U mnie koty zaczęły sobie robić toaletę przed frontowymi drzwiami, na pasku wolnym od roślin, bo właśnie zaschły wszystkie liście żonkili i tulipanów. Cały kompost był rozwalony na ścieżkę. Ponieważ roślina jest mała, na razie posadziłam do donicy i już mam efekty.
Margertki powoli się rozrastają. Miałam jedną sadzonkę - łodyżkę z listkami i dwoma korzonkami:
Zakwitł mi pierwszy wrzos w skrzynce:
Na rabatce nadal królują czosnki:
To już ich 3 tydzień pełnego pokazu możliwości:
Allium cristophii - wyjątkowy!
Żywokost zaczął się pięknie rozrastać. Pewnie, jak już wyjadę, to zakwitnie:)
Pomidor -samosiewka, wspina się po sznurku i ma już pierwsze kwiaty.
Teraz zastanawiam się, kto tym wszystkim się zaopiekuje?