Mało mam czasu na cokolwiek, ale dziś, wyjątkowo cieszyłam się wolnym dniem, więc porobiłam trochę porządków w ogrodzie.
Powojnik górski ma już widoczne spore pąki
Ponieważ kilka jego gałęzi zwiesza się do ziemi, podstawiłam tam doniczki z ziemią, gałązki przycisnęłam kamieniami i będą się ukorzeniać.
Imbryk z poprzedniego sezonu, powiesiłam na paliku stanowi taki element dekoracyjny. Teraz, kiedy jeszcze mur jest relatywnie pusty, dobrze go widać, ale niedługo zniknie w zieleni.
W moim kąciku "szkółkarskim" czy też roboczym, poustawiałam w końcu doniczki, opróżniłam pojemniki i będę dalej działać, jak tylko mi czas pozwoli.
Taras jeszcze nie umyty po zimie, ale już doniczki powędrowały w słoneczne miejsca. Trawy przezimowały bardzo dobrze, podobnie jak mięta, szałwia i melisa. Reszta budzi się ze snu.
Pierwszy raz w tym roku skosiłam trawę, przerzuciłam kompostownik, tzn. z dużego pojemnika wrzuciłam wszystko do małego i możemy duży zapełniać od nowa.
A przed domem...
Przy samych drzwiach wejściowych mam wiaderko, które dostałam od sąsiadki(bardziej przyjaciółki już, niż sąsiadki tylko) na poprawę humoru w bardzo pieski dzień.
Żonkile... cóż dodać...szaleją.
I kolejne... Pachnące niebiańsko
W tym roku bardzo dużo ich zakwitło, zazwyczaj miałam po jednej gałązce tu i tam...
Skabioza przezimowała i ma się dobrze:
Tutaj na razie wygląda nijako, a może nawet bałąganiarsko. Wszystko za sprawą najróżniejszych czosnków i paru żonkili.
Za to jak to wszystko zacznie kwitnąć...
W skrzynce z wrzosami są teraz i wrzośce. Tylko kilka, ale więcej nie upchnę:
Fiołki pokazuja pierwsze kawiaty:
I parę hiacyntów z poprzedniego roku, które teraz nabierają mocy na rok przyszły.
Starsze hiacynty już się ładnie porozrastały i tworzą zgrabne kępki:
Spóźniony krokus - bo u nas czas na nie minął w lutym:)
Na tarasie trawy w tym roku powinny już dać popis. Rok temu przesadziłam je do lekkiej ziemi i od razu widać było efekty.
Wśród lawendy kwitną żonkile:
Piwonia stoi w pełnym słońcu, więc już sporo podrosła. Ma sama dla siebie donicę i mam nadzieję, że bedzie pięknie rosła. Zastanawiam się, gdzie ją umieścić. Czy przed domem, dla dekoracji,czy na tarasie dla nas samych :)