...a potem zapomniałam opublikować.
Czas tak jakoś mi ucieka, że nie zdawałam sobie nawet sprawy, ile dni minęło.
Pierwsze kwiaty, tak długo oczekiwany kolor po zimie. U mnie juz dawno przekwitły te, które są na zdjęciach poniżej.
Przebiśniegi, wiadomo, były pierwsze, choć w tym roku trochę opóźnione, bo je w listopadzie przesadziłam do doniczek.
W lutym już pierwiosnki otworzyły "oczka"
I razem z nimi - krokusy.:
Żonkile...
I Irysy, które u mnie kwitna około Małgosi urodzin. W tym roku też nie zawiodły. Na 18 Urodziny mojej najstarszej rozwinęły kwiaty:
Zaraz za nimi zaczęły hiacynty wysuwać kwiaty:
Tak było w połowie lutego...
A tymczasem teraz:
To już ostatnie momenty żonkili. Za chwilę miniaturki przekwitną:
Hiacyntów coraz więcej. W tym roku zakupię w swoim centrum ogrodniczym inne kolory. Mam u siebie żółte, łososiowe, fioletowe i czerwone.
Piwonie zaczęły rosnąć jak szalone. Na razie widać z daleka ich czerwone pędy:
Kolejne - niesamowicie pachnące i długo utrzymujące się w wazonie:
W tym roku nabyłam nową odmianę- tym razem pełną. Powiem Wam, że ciężko mi nie kupować czegokolwiek od siebie. I tylko dlatego, że sama teraz zamawiam i rozpakowuję zamówienia, to mam tyle tej radości, że już opanowuję chęć kupowania.
W cieniu, pod krzewami, barwinek zakwita:
Żurawki radośnie wypuszcają kolejne listki:
Na kompoście rosną grzyby:) ale to tylko dobra oznaka:
A w domu mam ogromny bukiet kwiatów ze swojego ogrodu, bo, tradycyjnie, spadł śnieg i wszyskie żonkile przybetonował do ziemi.
I na koniec królowe kwiatów - wrzośce. Od grudnia trwa nieprzerwany pokaz przy moim minimalnym udziale:
Nie podlewam, chyba że sobie przypomnę. Czasem mają pustynię, bo deszcz pada z innej strony i do skrzynek nie dochodzi. Przycięłam w tamtym roku, po kwitnieniu i tyle było mojej ingerencji:
Dochodzę do wniosku, że chyba dokupię jeszcze kilka, żeby obsadzić wszystkie skrzynki. Idealne kwiaty dla zapominalskich i tych, co czasu nie mają, jak ja:)
Teraz mój ogród będzie składał się tylko z kwiatów, które dadzą radę beze mnie; takich samoobsługowych, przynajmniej w dużej części.
Mam nadzieję, żedużo błędów i literówek nie było, bo dziś publikuję bez sprawdzania :)