Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Co. Offaly. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Co. Offaly. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 3 kwietnia 2017
Geashill, Co. Offaly...
...i krótki, niedzielny spacer.
Kolejny piękny, słoneczny dzień. Trzeba go było wykorzystać koniecznie na jakąś wyprawę. Padło na pobliską mieścinkę Geashill, która ma krótką, bo krótką, ale za to niezwykle malowniczą ścieżkę spacerową.
Przeszliśmy przez aż trzy takie piękne mostki:
Tuż za płotem, że tak powiem, rozciągały się nagie pola.
Buki jeszcze kompletnie bezlistne - ale taki ich urok:
Za to kasztanowce...
I prosze bardzo - kolejny mostek:
...a w górze elf... Aisling
Można nawet dopatrzeć sie skrzydeł :)
Dołem rozciągają się łany czosnku niedźwiedziego; już niedługo zakwitnie i wtedy naprawdę będzie pachnieć czosnkiem cały las:
Pozostałości poprzedniego lata:
I domki dla owadów, czyż nie pomysłowe?:
Jedna z budowli należących chyba do kościoła. Jeszcze nie doczytałam...
Przez tą lilię na szczycie, pomyślałabym, że należy do kościoła hugenockiego, ale nie wiem... jeszcze nie wiem :)
Powoli wracamy na parking i nasz mały piknik.
Jeszcze rzut oka na pobliskie łany zieleni...
...a rodzinka już przy aucie, bo każda z dziewczyn głodna!!!!
Zwróćcie uwagę, jaki ruch! Godzina 2 po południu. Na głównej drodze jedno auto :) Aż miło mieszkać w takim miejscu.
poniedziałek, 27 marca 2017
Slieve Bloom Mountains...
...pierwszy raz w tym roku, ale za to dzień po dniu!
Drogi jeszcze mokre i śliskie, ale skoro mamy pogodę, to nie można tego przegapić.
Najstarsza, mimo krzyków, że absolutnie nie jedzie!, potem nawet wydawała się być zadowolona.
Mało jeszcze liści, ale za to mchy nadrabiają ten brak i to teraz wyeksponowane jest ich piękno.
Popołudniowe słońce daje tej miękkości światłu i zdjęcia maja zupełnie inny klimat
Po takich wypadach buty idą od razu do czyszczenia albo prania:
Zaczynają kwitnąć kolczolisty:
Oczywiście doszliśmy do wodospadów:
Czasem trzeba było iść w wodzie lub - jak ktoś woli - płynąć z prądem :)
Dwa, całkiem intensywne dni, spędzone w pięknej pogodzie!
czwartek, 9 czerwca 2016
Clara Bog, Co. Offaly
... czyli krótka wycieczka na torfowisko.
Wyjazd był naprawdę krótki, bo niestety w niedzielę nie mogliśmy skorzystać z centrum turystycznego, które podobno ma w ofercie jakieś atrakcje dla dzieci. Poszliśmy zatem na spacer przez torfowisko. W tym celu wyłożono ścieżkę z bali i generalnie należy się jej trzymać, bo prawie każde "stąpnięcie" na grunt poza kładką grozi zapadnięciem się w... czarnozielonej mazi, jaką tworzy torf i ziemia.
Maleńkie miasteczko Clara, przywitało nas w niedzielne południe ciszą i prawie zupełną pustką.
Ulice były praktycznie wyludnione; przemykaliśmy nimi tylko my i jakieś pojedyncze osoby. Nawet samochodów nie było na drogach :)
Po dotarciu na miejsce, dziewczyny ruszyły z kopyta. Miałam tylko cichą nadzieję, ze zostaną na kładce :)
Te białe gwiazdki na zieleni, to Cotton Grass (Eriophorum) znana jako Wełanianka. Czasami mijaliśmy jej większe skupiska:
Nieśmiało wysuwała się Modrzewnica pospolita:
Natomiast wszędzie pełno było rosiczek:
Zdjęcie dość słabe, ale i tak leżałam na kładce, wychylona do połowy nad grząski teren i próbowałam uchwycić ostrość.
Były też storczyki, ale nie zawsze udało mi się dosięgnąć je aparatem.
Poza tym królowała cisza, to znaczy brak było wszelkich odgłosów człowieka; wkoło otaczała nas natura i jej "śpiew".
W licznych "oczkach wodnych" spotkać można było ważki:
Paprocie też znajdowały dla siebie niszowe zakątki:
A poza tym trawy, wrzosy i nisko, wśród nich - torfowce.
Zanim zrobiłam zdjęcia i dotarłam do końca trasy, rodzinka już rozłożyła piknik w bagażniku :)
Moim zdaniem warto byłoby odwiedzić to miejsce jeszcze raz, ale w ciągu tygodnia, żeby móc skorzystać z tego, co proponuje centrum turystyczne.
Subskrybuj:
Posty (Atom)