...się dzieje...
Wiosenna chustka na szyję leżała już dwa miesiące i czekała na wpis, sweter chyba ze 3 tygodnie... jakoś mi nie po drodze z internetem.
Zdjęcia też takie sobie, bo nie mam nikogo, kto by mnie obfocił :)
Chustka najpierw była po prostu błękitna, ale czegoś mi w niej brakowało...
...dołożyłam więc obwódkę z białej bawełny:
I ostatecznie mnie to zadowoliło:
Na chłodną wiosnę będzie akurat dobra, bo osłoni trochę szyję, a nie zagrzeje zbyt mocno. Obie nitki to 100% bawełny.
Teraz sweter, który miał być ciepły, leciutki i większy, żeby pozostał luz.
Na sweter poszło mi niecałe 200g włóczki. Jest bardzo lekki, ciepły, otula mgiełką mięciutkiej wełny i na chłodne wieczory irlandzkie będzie akurat...
Rękawy zrobiłam sporo za długie, żeby móc schować w nie dłonie. Nauczyła mnie tutejsza pogoda, że dobrze jest mieć coś, co narzuci się na bluzeczkę, sukienkę i sprawa rozwiązana; poza tym taki sweter jest idealny po wyjściu z basenu, kiedy wracamy ponad 20km do domu.
Teraz zabieram się za tę mieszankę merino z czymś tam jeszcze. Cienizna niesamowita, ale mam już pod nią projekt - tym razem z gazety sprzed 6 czy więcej lat :)
Cały czas, powolutku, powstaje serduszkowy obrus... już 3 chyba...
Piękny kolor, choć kiedy go kupowałam online, wcale nie byłam tego taka pewna.
Nić to microfibra, śliska niesamowicie, ale efekt przepiękny. Tak mi się spodobała, że mam chyba jeszcze 3 pudełka, czyli około 24 czy 30 motków. Nie jest to jednak tak dużo, bo na ten obrus pójdzie na pewno jedno opakowanie czyli 8 lub 10 moteczków(nie pamiętam ile jest w jednostce).
Jeszcze zdjęcie żonkili - tych najpierwszych, zaraz po miniaturach. Teraz są w pełni kwitnienia, a za chwilę dołączą do nich "bracia" w wersji pełnych kwiatów.
Zakupiłam też - i mam nadzieję, że tym razem urośnie - konwalię:
Muszę tylko poszukać takiego miejsca, żeby nie przeszkadzała, kiedy się, ewentualnie!, rozrośnie. Chyba, że pozostawię ją w pojemniku. Już rozmawiałam ze znajomym budowlańcem, żeby zachował dla mnie jak największe pojemniki po gipsach, klejach czy takich tam...