poniedziałek, 16 grudnia 2019
Jeszcze kilka dni
Ostatni tydzień w szkole.
Mini podarki dla nauczycieli już przygotowane.
Dzieciaki zajmowały się lukrowaniem pierniczków. Wszystko to ich inwencja i praca.
Okno już udekorowane:
Tym razem gwiazdki muszą dzielić przestrzeń z kwiatami...
Wszystko mi pozarastało, a nie zdejmę przecież kwiatów z okna :)
Jeszcze ostatnie produkcje świąteczne:
Chowam już włóczki w świątecznych kolorach. Wystarczy tego, co naprodukowałam.
środa, 11 grudnia 2019
Krzywa szopka...
....czyli pierwsze koty za płoty.
Wczoraj podjęłam się karkołomnego zadania sklejenia szopki. Mówiliśmy i planowaliśmy to z dzieciakami od dawna, nie to, że od tego roku... o nie, dużo, dużo wcześniej.
Wybaczcie zatem, że chwalę się nieco pokrzywioną i niedopracowanym dziełem, ale musiałam po prostu ją uwiecznić. Choćby z tego powodu, że nie myślałam nigdy, że "wyprodukuję" coś takiego.
Wszystko niby przemyślałam, całą konstrukcję, choć architektem nie jestem... Niestety, nie zaliczyłabym chyba materiałoznastwa z dziedziny budowlanki:) Dach okazała się za ciężki, zaczął się wyginać do dołu i zsuwać ze ścian. Wsparłam go "belkami sufitowymi" i troszkę przedobrzyłam, bo wygiął się w drugą stronę.
W sumie można poprawić - odkleić belki i przymocować na nowo, tyle tylko, że oczywiście przybetonowałam je na amen. Nie wiem czy z odklejaniem ich nie popsułby się cały dach. Zatem chyba już tak zostanie. Następna szopka będzie lepsza.
Zaplanuję wtedy też lepsze umiejscowienie i ukrycie światełek.
Dach kleiłam na tekturze. Cięłam sznurek na kawałki i mocowałam. Jak widać, skręty sznura ponownie się odwinęły i dach jest taki trochę potargany.
Ściany to papierowa wiklina malowana kawą i ten sam sznur, który tworzy dach. Ponieważ miałam go dosyć dużo, to wykleiłam, a raczej ułożyłam, z niego podłogę.
Do środka wstawiłam na razie składaną z papieru szopkę, taką na bogato, ze złoceniami, błyskiem.... ale moja Izka docelowo lepi z gliny figurki. Uwierzcie mi, to będzie czad!
Na grzejnikach już suszy się siano :) Będzie full wypas. (dobrze, że mi trawy w ogrodzie narosło, to mam z czego to siano zrobić)
Uplotłam kilka gwiazd z papieru. Próbowalam różnych wielkości, odległości rurek, itp. Ta poniżej ma super zagłębienie od drugiej strony. Wykorzystałam to na umieszczenie tam światełek.
Zapalone światełka:
Szykują się kolejne gwiazdy i inne ozdoby:)
niedziela, 1 grudnia 2019
Wieniec adwentowy
Na poprzednio uplecionej bazie powstał adwentowy wieniec.
Na drzwiach wejściowych też zawiśnie wianek:
W świetle żarówki:
Teraz pracuję nad drobnymi upominkami:
...czyli podkładkami
Mam też girlandę ze światełkami o odcieniu ciepłej bieli, chociaż spokojnie można je nazwać żółte.
Mają swój urok, ale przyznaję że poprzednia girlanda wyglądałą lepiej
Subskrybuj:
Posty (Atom)















