środa, 11 grudnia 2019
Krzywa szopka...
....czyli pierwsze koty za płoty.
Wczoraj podjęłam się karkołomnego zadania sklejenia szopki. Mówiliśmy i planowaliśmy to z dzieciakami od dawna, nie to, że od tego roku... o nie, dużo, dużo wcześniej.
Wybaczcie zatem, że chwalę się nieco pokrzywioną i niedopracowanym dziełem, ale musiałam po prostu ją uwiecznić. Choćby z tego powodu, że nie myślałam nigdy, że "wyprodukuję" coś takiego.
Wszystko niby przemyślałam, całą konstrukcję, choć architektem nie jestem... Niestety, nie zaliczyłabym chyba materiałoznastwa z dziedziny budowlanki:) Dach okazała się za ciężki, zaczął się wyginać do dołu i zsuwać ze ścian. Wsparłam go "belkami sufitowymi" i troszkę przedobrzyłam, bo wygiął się w drugą stronę.
W sumie można poprawić - odkleić belki i przymocować na nowo, tyle tylko, że oczywiście przybetonowałam je na amen. Nie wiem czy z odklejaniem ich nie popsułby się cały dach. Zatem chyba już tak zostanie. Następna szopka będzie lepsza.
Zaplanuję wtedy też lepsze umiejscowienie i ukrycie światełek.
Dach kleiłam na tekturze. Cięłam sznurek na kawałki i mocowałam. Jak widać, skręty sznura ponownie się odwinęły i dach jest taki trochę potargany.
Ściany to papierowa wiklina malowana kawą i ten sam sznur, który tworzy dach. Ponieważ miałam go dosyć dużo, to wykleiłam, a raczej ułożyłam, z niego podłogę.
Do środka wstawiłam na razie składaną z papieru szopkę, taką na bogato, ze złoceniami, błyskiem.... ale moja Izka docelowo lepi z gliny figurki. Uwierzcie mi, to będzie czad!
Na grzejnikach już suszy się siano :) Będzie full wypas. (dobrze, że mi trawy w ogrodzie narosło, to mam z czego to siano zrobić)
Uplotłam kilka gwiazd z papieru. Próbowalam różnych wielkości, odległości rurek, itp. Ta poniżej ma super zagłębienie od drugiej strony. Wykorzystałam to na umieszczenie tam światełek.
Zapalone światełka:
Szykują się kolejne gwiazdy i inne ozdoby:)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Szopka wyszła fantastyczna i nie do podrobienia. :)
OdpowiedzUsuńJest jedyna w swoim rodzaju.
W tamtych czasach takie drewniane szopki nie były idealnie proste i takie domki lepione z gliny też.
Gdybyś chciała zrobić taką krzywą szopkę, to na pewno nie wyszłaby tak dobrze jak ta. :)))
Świetnie poradziłaś sobie z wykorzystaniem różnych materiałów.
Gwiazda podświetlana też jest super. :)
Pozdrawiam ciepło.
To jest szopa betlejmska a nie apartament. Tak ma zostać. W pleceniu jesteś mistrzynią. Gwiazda przepiękna.
OdpowiedzUsuńAleż Ty jesteś pomysłowa! Czapki z głów!
OdpowiedzUsuńKrzywa szopka to tak nawet zgodnie z przekazem bibilijnym... no nie?
Motylek
Bardzo ładne są Twoje świąteczne ozdoby, a że przy okazji spędzasz kreatywnie czas z Córkami, to już w ogóle bezcenne:-)
OdpowiedzUsuńBardzo ładna szopka, ten potargany dach dodaje kolorytu - Spokojnych Świąt!
OdpowiedzUsuńMoże i troszkę krzywa, ale mi się podoba. Zresztą, nic w naturze nie jest idealne, a te krzywizny dodają jej uroku i naturalności. Gwiazda rewelacyjna.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Alina