wtorek, 26 lutego 2019

Serweteczki pod spodeczki



... czyli takie maleństwa, które można położyć na spodek, pod spodek, albo zwyczajnie, potraktować jako podkładkę pod kubek.









W domu jakoś takie te zdjęcia wyszły niezbyt: niby widać szczegóły, można dokładnie sobie obejrzeć serwetkę, ale czegoś mi brak... Zrobiłam więc drugą sesję na zewnątrz, bo pogoda nam sprzyja.

 


Pierwsza w tym roku, herbata na tarasie



Otoczenie jeszcze nie uporządkowane, ale wysarczyło przetrzeć stół, zarzucić szal na fotel, zaparzyć herbatę i zacząć się delektować.



Zwłaszcza, że doszły nowe filiżanki:




Kolejny komplet serweteczek:



To już drugi taki. Pierwszy powędrował do znajomej.




Choć generalnie nie lubię powtarzania projektów, to ten schemat jest wyjątkowo przyjemny i szybciutki do zrobienia.




Muszę powiedzieć, że filiżanki i spodki są wyjątkowej urody.  Jestem nimi zauroczona.



poniedziałek, 25 lutego 2019

Wiosna...





...już zawitała, co nie znaczy, że zima jeszcze nie zapuka.


Żonkile już kwitną od dawna. Najpierw zakwitają te dwukolorowe, potem te o pełnych kwiatach:






Oczywiście miniatury - jak zawsze niezawodne:



Niezapominajki samosiewki:



Szafirki:



Pierwsze hiacynty:



 Fiołki w kąciku ogrodu:



Gosia odwiedziła nas, bo podobnie jak nasze dziewczyny, miała tydzień ferii. Siostry trochę szalały, wygłupiały się, jednym słowem zabawa na całego.




czwartek, 14 lutego 2019

Nagły wyjazd




...spadł na mnie z początkiem lutego. Poleciałam do Polski na kilka dni poukładac sprawy. W tym czasie przyleciał do nas mój tata i razem z A. - który cały czas chodził do pracy - ogarniali dom, szkołę i dzieci.
Dali radę. Nawet nie ma wiele do sprzątania :)

Ja, po raz pierwszy, miałam obok siebie dwa wolne miejsca w samolocie. Zrobiłam kilka fotek, bo przez te wszystkie lata podróżowania w powietrzu, nigdy mi się to nie udało. Mankamentem jest brudna szyba... ale cóż. Chusteczek nie miałam.