I tak minął nam kolejny rok. Czasem wydawało mi się, że był najgorszy, a czasem, że najlepszy... taka natura ludzka... chyba...
Przejechaliśmy tysiące mil, zobaczyliśmy setki nowych miejsc i trochę starych. Zrobiłam kilka tysięcy zdjęć.
Przeczytałam wiele książek - może nie tyle, ile bym chciała, ale wciąż dużo. Obejrzałam sporo filmów, nie tylko takich, które "należy znać"(niezwykle ostatnio popularne stwierdzenie, na które patrzę z przymróżeniem oka).
Wydziergałam i uszyłam sporo rzeczy. Jestem z tego dumna, bo znalazłam na to czas i nie robiłam niczego "sztuka dla sztuki".
Moje dzieci podrosły o kolejne centymetry i miejmy nadzieję, przybyło im trochę rozumu - podobnie zresztą jak nam. Nauczyłam się paru cennych rzeczy, a najważniejszą z nich jest cierpliwość. Nie próbuję walczyć ze sobą, tylko pracować; nie walczę z ludźmi nierozsądnymi czy wręcz głupimi, bo szkoda mojego czasu. Właśnie czas... nauczyłam się czekać i co najważniejsze - nauczyłam się relaksacji, co przyniosło mi spokój.
I na koniec - moje subiektywne spojrzenie na rok 2015
Styczeń, przynoszący nam odrobinkę zimy:
Luty, obiecujący wiosnę nie tylko podśpiewywaniem ptaków, ale też kwiatami:
Marzec, pozwalający nam na najpierwszy dalszy wyjazd aż na zachód Irlandii!
Kwiecień, kiedy wróciliśmy na szlak już tak w pełni:
Maj ze swoją piękną pogodą i labiryntami:
Czerwiec skupiony na zakończeniu roku i małych niespodziankach:
Lipiec z wyjazdem do Polski i ślubem Brata:
Sierpień i długo wyczekiwana wizyta przyjaciółki, i te dech zapierające klify!
Wrzesień z pójściem najmłodszej do szkoły(do tej pory nie wierzę, że to już!):
Październik i mój wyjściowy makijaż robiący furorę na mieście :)
Listopad z zapachem pomarańczy:
Grudzień roztańczony baletnicami wszelkiego rodzaju:
Patrząc na te zdjęcia, pisząc te słowa, myślę, że był to naprawdę dobry rok. Nie wygraliśmy w lotka, nie zgromadziliśmy fortuny, ale przeżyliśmy razem szczęśliwe chwile,tylko niekiedy okraszone bólem, tak dla równowagi, żeby nam się w głowie nie poprzewracało.
Życzę i Wam i sobie, aby Nowy Rok 2016 był przynajmniej tak samo dobry!!! Niech przyniesie nam to, czego pragniemy, albo wskaże nam drogę do realizacji naszych marzeń!