... kontynuowałam swój ogród bez przekopywania.
Biorąc pod uwagę to, że bylam ekstremalnie zajęta, opcja, kiedy zakładam grządki na trawniku, po czym od razu mogę sadzić, siać czy tam cokolwiek, bardzo mi odpowiadała.
Nie miałam też wielkigo problemu z chwastami - te wiieloletnie, jak mlecz, czy jaskier, owszem pzrerastają przez kompost, ale usuwane na bieżąco, nie stanowią problemu. W drugim roku bylo ich bardzo mało, a w tym roku pewnie już ich nie będzie.
W tamtym roku zaszalałam i posadziłam sporo pomidorów. Mimo że Irlandia nie ma zbyt dużo słońca, pomidory - bez tunelu czy szklarni - udały się. Zresztą to nie był pierwszy raz, bo od zawsze mam pomidory bez osłony.
Najbardziej ucierpiały kiedy wyjechaliśmy na urlop, pogoda była gorąca, a ich nikt nie podlewał. No ale jakoś przeżyły.
Z podniesieniem temperatur, bardzo szybko zacznie wzrost i będziemy się mogli nia cieszyć dłużej, nim zakwitnie z powodu dłuższych dni.
Miałam też truskawki - odmiana Loran - owocowały do listopada.
Sam się wysiewa, więc mam nadzieję, że w tym roku też będzie.
Same też wyrastają mi takie grzyby:




Sporo warzyw na takim kawałku ,zaskoczyłaś mnie z kalafiorem ,lata mialam działkę i nie udało się a potem dałam sobie spokój. Teraz tylko uprawa balkonowa, pietruszka liściasta i cebulką siedmiolatka a wiosna coś dosieję,pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńKalafiory zazwyczaj sadzę późnym latem i akurat wychodą przed zimą.
UsuńPelen podziw dla takich zbiórow. Czarne pomidorki miałam również apetyczne a kalafior to zjadają mi mszyce, więc dałam sobie spokój . Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńJa mam największy problem z mszycami na bobie, jeśli nie posieję go przed zimą.
UsuńPodziwiam Twoje zbiory i zaciekawiły mnie te grzyby, choć grzybów nie jadam.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło.
Dziękuję. Z grzybami już Karuzela odpowiedziała. Tak podejrzewałam, że to smardze, ale nie byłam pewna.
UsuńGrzyby na zdjęciu to smardze. W Polsce te grzyby podlegają częściowej ochronie gatunkowej , choć prawo dopuszcza ręczny zbiór owocników - tak aby nie niszczyć grzybni. Zagadką jest ich nieregularność, wręcz kapryśność w pojawianiu się nad ziemią. Grzyby te z rodzaju Morchella latami bytują pod ziemią. Te rzadkie grzyby bywają spotykane na miejskich trawnikach. Dzieje się tak, ponieważ grzybnia smardzów może być przeniesiona z korą sypaną przez ogrodników wokół roślin.
OdpowiedzUsuńTak podejrzewałam , zle malo si,e znam na grzybach, więc się nie wypowiadam. U mnie co sezon mam ich sporo w ogrodzie.
OdpowiedzUsuńSmardze są przepyszne.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, będąc również zwolenniczką "no dig".