Przymierzyłam się wczoraj do łączenia kwadratów. Pomysł jakiś w głowie się lęgnie, tyle, że jeszcze nie sprecyzowany do końca.
Połączone kwadraty wyglądają tak:
Co z nimi będzie dalej... zobaczymy.
Póki co nie mam ochoty na robótki. Może mi to przejdzie w momencie, gdy opuści mnie pourlopowa choroba. Jeszcze nigdy tak długo nie chorowałam. Wszystko trwa już ponad miesiąc; jestem po 3 antybiotykach i nic.
Wieczorami siadam z książką i tylko to mi sprawia radość.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz