sobota, 20 czerwca 2015
Już tylko tydzień....
...pozostał do końca roku szkolnego. Aż trudno mi uwierzyć!!! Ten rok przeleciał tak szybko, mimo że momentami było nam ciężko i odliczaliśmy dni.
Powoli kończę rzeczy dla nauczycielek. Nie jest to nic wielkiego, ot, takie drobiazgi.
Saszetki zapachowe są już spakowane:
Torebeczki różnych kształtów: okrągłe, prostokątne i wielokątne....
Mam nadzieję, że jeśli nie zapach, to chociaż sama idea spodoba się obdarowanym. Jeśli nie, to trudno. Ja starałam się wykonać prace starannie i włożyłam w to sporo serca.
Kolejnym małym dodatkiem są pamiątkowe serca:
Wykonane z masy sodowej, z namalowanym bardzo delikatnym wzorem kwiatowym - stanowi tylko tło - i jednym z najważniejszych słów: dziękuję:
Jako dodatkowa ozdoba występuje wytłoczony wzór kwiatowy. To wszystko. Wydaje mi się, że jak na taką małą powierzchnię to wystarczy.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Oj, mi też zleciał ten rok szkolny. Pierwsza klasa już prawie za nami.
OdpowiedzUsuńPrezenty bardzo ładne i, co ważniejsze, zrobione z serca, z myślą o obdarowanym. Już samo to powinno być docenione. Jestem pewna, że się spodobają.
tak, początek roku szkolnego jest taki zajęty, potem z kolei to jedna, to druga sprawa i w końcu... koniec! aż nie wierzę, że tak szybko.
UsuńAniu, jak mogłyby się nie spodobać? Przecież są piękne! Nie sądzę, by nauczycielki mogły dostać lepsze prezenty niż te sfotografowane przez Ciebie.
OdpowiedzUsuńTak na marginesie - miałam w liceum nauczycielkę fizyczkę, która przyjmowała tylko i wyłącznie upominki wykonane przez nią. Odmawiała przyjęcia wszystkich innych, więc żadne czekoladki, kwiatki, kawy nie wchodziły w grę, kiedy chcieliśmy ją "przekupić" lub nagrodzić np. z okazji Dnia Nauczyciela. Kiedyś wydawało mi się to nieco irytujące. Teraz już wiem, że to fajna sprawa była. Fantazja ludzka nie ma granic, a przy okazji powychodziły na światło dzienne niesamowite talenty kolegów/koleżanek. The sky's the limit. Ona o tym wiedziała i zapewne dlatego wybrała taką "drogę". To wszystko - czekoladki, kwiaty - ma bardzo ograniczoną żywotność, a takie upominki DIY są oryginalne. Pewnie później miała świetną kolekcję i super wspomnienia.
Paniom w polskiej szkole bardzo się podobały(tak, chwalę się :)), ale w irlandzkiej.... zobaczymy. chciałam żeby to było coś niezbyt wielkiego, ale też uniwersalnego. wymyśliłam, co wymyśliłam i zobaczymy.
UsuńMała korekta - nie upominki wykonane przez nią tylko oczywiście przez nas :)
OdpowiedzUsuńPrzygotowałaś dla nauczycielek wspaniałe upominki, jestem pewna, że sprawią radość obdarowanym, tym bardziej, że to ręczna robota i widać, że włozyłaś w nią serce. Hafciki są prześliczne, bardzo precyzyjne i starannie wykonane:-).
OdpowiedzUsuńDziękuję za przemiłe słowa. Paniom w polskiej szkole przypadły do gustu. zobaczymy, jak będzie w irlandzkiej.
OdpowiedzUsuń