...nie mogę powiedzieć, że niepostrzeżenie, ale w zawrotnym tempie! Dopiero zaczynały się wakacje. Wzięłam głęboki oddech od codziennego, porannego pośpiechu(bo nie od porannych pobudek, niestety), a tu już początek sierpnia! Niesamowite.
Ogród kwitnie, czasem zbieram kwiaty do wazonu i choć zetnę dwie, trzy gałązki, przynoszę naręcz kwiatów. Nie trwają długo, ale są moje własne.
W tle przygotowania do sierpniowej imprezy - chrztu Izabelki. Powoli gromadzimy wszystko, co potrzebne... załatwiamy formalności- w minimalnej ilości tutaj, a czas płynie...
Sukienka już jest...
A tu przyszła bohaterka imprezy:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz