Pod wpływem jednego z filmików "Crochet geek" chwyciłam za szydełko i postanowiłam spróbować zrobić coś podobnego. Początkowo wydawało mi się skomplikowane zapamiętanie ilości słupków: raz 6, raz 19, to znów 7, to 4... ale jak już się w to wejdzie...
Efekty są takie:
to około pół godziny pracy.
A to po kolejnej godzince. Może i szybkość nie jest porywająca, ale jak dla mnie super! Szybko nie szydełkuję, więc ten imponujący przyrost zaskakuje mnie samą.
Co z tego będzie? Kiedy zaczynałam, to przyznaję, nie miałam pomysłu, ale Monika, po pierwszym rzucie oka na robótkę, zaanonsowała wszystkim, że to jej poduszka:)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz