Niedawno zakupiłam styropianowe jajka - pierwszy raz takie udało mi sie tutaj dostać. Może nie szukałam zbyt intensywnie, a może w naszym "wielkim" mieście ich nie było? Mniejsza o to. Teraz mam.
Dziewczyny już zajęły się dekorowaniem, a wieczorkiem usiadłam i ja. Oprawiałam jajka w materiał i oczywiście nie wyszły idealnie, ale też i nie tak źle, zważywszy na pierwszą próbę.
Widać, że materiał miał delikatne zagniecenia i tego już nie wyprostuję.
Muszę też dojść do wprawy w cięciu równej linii. Samo jej narysowanie nie jest trudne, ale już idealne wycięcie nożykiem...
Białe wstążeczki maskują nierówności cięcia.
Muszę jeszcze zaopatrzeć się w większą ilość jajek i będziemy tworzyć. W tym roku mam zdecydowanie więcej czasu, bo Izabelka jest starsza i wieczory są już moje:)
śliczne
OdpowiedzUsuń