Mam jedno marzenie, ale wielkie. Tym marzeniem jest DOM, który możecie zobaczyć, kiedy klikniecie na słówko. Dom stoi do sprzedaży od wielu lat - jeszcze zanim sprowadziliśmy się do Portarlington. Teraz kosztuje TYLKO! 720tys. euro. Jego ogromną zaletą jest to, że posiada sporo ziemi. Oczywiście jak dla mnie 1 akr(ok. 0,4 hektara) to niewiele, zważywszy że stoi na tym dom; jest to jednak więcej, niż moje przysłowiowe 10mkw.
Urzekł mnie swoim ogrodem - zapuszczonym zresztą, kamiennymi ścianami i takim też murem. Wieje od niego przeszłością, a ja to lubię. Tylko te 720 tysięcy...
Przechodzę koło posiadłości wiele razy, przejeżdżam i marzę...
Siostra stwierdziła, że jak już bym dostała ten właśnie ogród i ten dom, to dzieci matki by nie widziały, albo uczestniczyłby we wszystkim: odnawianiu, sadzeniu roślin, remontowaniu, itd. Póki co, ciesze się dłuższymi wieczorami i światłem kandelków oraz ich zapachem:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz