Dziękuję za wszystkie życzenia, które otrzymałam od Was. Wybaczcie, ale w tym roku nie wchodziłam do każdego z osobna i nie składałam życzeń, bo mało już czasu spędzam przy komputerze.
W sobotę ostatecznie zakończyliśmy ozdabianie świątecznych bab. Siostra ułożyła pisanki i inne akcesoria w jakąś sensowną całość, bo ja już byłam nieco zmęczona po powrocie ze święcenia.
Dziewczyny dopadły do garnka po masie serowej i wylizywały resztki sernika w stanie płynnym:
Plunket otrzymał tę babę:
Ta - jako "główna" - została u nas:
A tu jeszcze kilka małych:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz