Dziś skończyłam wyszywać takiego misia:
Wzór z CS. Teraz mam już dwa w komplecie. Mam też już pomysł jak je wykorzystać. W tym roku jednak pewnie pójdą do szuflady.
Kilka dni temu zaczęłam węża:
Niebieskiego węża... Cały czas przyrasta.
W tzw. międzyczasie dorobiłam nauszniki do czapeczki, którą już kiedyś widzieliście:
To na życzenie mamy 8-miesięcznego chłopczyka. Całe szczęście, że mogłam przymierzyć na Monikę. Dzięki temu powinny być przyszyte dokładnie tam, gdzie być powinny.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz