Dziękujemy za wszystkie życzenia powrotu do zdrowia. Jakoś żyjemy i nawet zaliczyliśmy małą "imprezę".
Tą imprezą były urodziny Moniki - urodziny w gronie domowym.
Balony - po prostu musiały być:
Oczywiście tort - z jedną z ulubionych bajkowych postaci - Dzwoneczkiem:
Potem zdmuchiwanie świeczek:
I debata: kto co zje? Zaraz też dziewczyny zaczęły pałaszować kwiatki:
Oglądanie i czytanie życzeń:
...a potem prezenty:
W międzyczasie tort został lekko zmasakrowany:
...książki...
...naklejki...
...ciastolina ze sprzętem...
...walizeczka...
A Gosia w tym czasie cichaczem podgryzała tort:)
Potem tata z nożem wkroczył do akcji:
...i można było zacząć jeść:
Chyba smakowało?
Natomiast najmłodsza Izabela przespała całą imprezę. Może za rok już nie uśnie:))
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz