Skończyłam kolejnego Dropsa:
Pojechał do Polski.
Zaczęłam bluzeczkę na drutach - już mam przód.
Od czasu do czasu dłubne krzyżyki - mam dwie kartki na święta - w zasadzie ich namiastki:
Obrobiłam sweterek trawiastą włóczką - tylko mankiety i kaptur - i zmieniłam guziki:
I nieprzerwanie robię bieżnik irlandzki - już zaczęłam motyle z obrzeżem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz