sobota, 10 kwietnia 2010

Niech odpoczywają w pokoju



Polish president dies in Russian plane crash...











Pozwolę sobie przytoczyć artykuł z irlandzkiego "Times":



"World leaders express shock

World leaders expressed shock and sorrow over the death of Polish President Lech Kaczynski, who was killed when his plane crashed on approach to a Russian airport.
The shock over Mr Kaczynski's death was especially pronounced in Germany, where he had become a household name for his combative stance even though Berlin never tired of trying to convince him that it was one of Poland's closest allies.
Despite the strains, German Chancellor Angela Merkel was one of the first to express her sorrow over the death of Kaczynski, with whom she had some memorable encounters over differing views on European Union developments and Germany's post-war role.
"The only thing I can say now is that I'm in deep shock about the plane crash and the death of the Polish president," a visibly shaken Ms Merkel told reporters in Potsdam, near Berlin.
Ms Merkel later wrote to Poland's prime minister, Donald Tusk, saying: "All of Germany is mourning and standing with you."
Describing Mr Kaczynski death as "devastating to Poland, to the United States, and to the world", US President Barack Obama said in a statement he had been "a distinguished statesman who played a key role in the Solidarity movement, and he was widely admired in the United States as a leader dedicated to advancing freedom and human dignity".
Italian Prime Minister Silvio Berlusconi expressed his condolences. "I was a personal friend of President Lech Kaczynski," Berlusconi said. "This a grave moment of mourning for a friendly country and Italy joins in the mourning with all its heart."
British Prime Minister Gordon Brown paid tribute to Mr Kaczynski's strong leadership and his heartfelt patriotism.
"President Kaczynski was one of the defining actors in Poland's modern political history," Brown said. "From his role in the Solidarity movement to his long and distinguished career in public service.
"He will mourned across the world and remembered as a passionate patriot and democrat," Mr Brown said.
Dutch Prime Minister Jan Peter Balkenende was quoted as saying on state TV: "This is a disaster of unprecedented magnitude. For the families, for all the Polish people. That this happens on such a scale is beyond comprehension."
There had been tension between Poland and much of the EU, in particular Germany, in mid-2007 when Kaczynski and his brother Jaroslaw, Poland's prime minister at the time, came close to sabotaging a deal to complete a new treaty for the EU.
At one point Jaroslaw Kaczynski suggested Poland should be given more voting power in the EU to compensate for the millions of Poles killed by the Nazis in World War Two.
French President Nicolas Sarkozy also knew Kaczynski well and called his death a tragedy for Poland.
"France loses a friend who was profoundly attached to developing relations between our two countries," Mr Sarkozy said.
"Driven by an ardent sense of patriotism, Lech Kaczynski dedicated his life to his country. A tireless defender of the ideas in which he believed, he always fought with conviction for the values that underpinned his entry into politics."
In Israel, where Mr Kaczynski was highly regarded for his role in forging closer ties after a history stained by anti-Semitism, President Shimon Peres said in a letter: "The tragedy is a terrible blow to the Polish people and the entire world.
"President Kaczynski and his wife did much work to bring reconciliation between the
Israeli and Polish peoples, and made a significant contribution to help heal the wounds of the past and build a better common future."
UN Secretary-General Ban Ki-moon was shocked by Kaczynski's death, his spokesman said, especially as he was on his way to a World War Two memorial in Katyn that marked a new level of reconciliation between Poland and Russia.
President Kaczynski served his country and people with distinction and conviction, the secretary-general said.
Catherine Ashton, EU foreign policy chief, also expressed her condolences as did the
Spanish government, which holds the European Union's rotating presidency.
In Hungary, President Laszlo Solyom hailed Kaczynski's work. "Friendship with Hungary, which we celebrated every year together, had a special place in his heart," he was quoted as telling state news agency MTI. Jerzy Buzek, president of the European Parliament, called his compatriot a great Polish politician.
"It's with great sadness that I learnt about the shocking news of the crash -- on board was my friend and a great Polish politician, Lech Kaczynski," Mr Buzek said. "It is with a heavy heart that I think of all those with him on board of the plane."
In Vilnius, Lithuanian President Dalia Grybauskaite told journalists: "I am personally
shocked because I spoke with him just a day before yesterday. We have lost a good friend."

Lithuania Prime Minister Andrius Kubilius said in a statement: "Poland President's death is a huge tragedy. Lithuania has lost a true friend." 

czwartek, 8 kwietnia 2010

Co robimy w czasie przerwy



Jakiej przerwy? Takiej od szkoły, tzw. wielkanocnej, która dla dzieciaków tutaj trwa dwa tygodnie. Na szczęście już zbliża się do końca. Piszę "na szczęście", bo ledwo wytrzymuję z Gosią i Moniką w domu. Czekam z utęsknieniem, kiedy zaczną szkołę i przedszkole.

W czasie wolnym zajmowaliśmy się głównie malowaniem:



Przyklejałam taśmą do stołu wielkie arkusze papieru, na talerze wyciskałam farby(te łatwo spieralne), dawałam kubki z wodą i się zaczynało...




Największa frajda to mieszanie kolorów, pacianie farbą na grubo...



Nie obywało się też bez malowania rąk i buziaków, ale to wszystko wliczone w koszty. 

Kupiłam też stempelki z gąbki, które już były użyte, ale akurat nie mam dokumentacji z tamtych "zajęć". Mam też już dość pokaźny zestaw dziurkaczy ozdobnych - tzw. puncherów, którymi dziewczyny nauczyły się obsługiwać i sprawia im ogromną frajdę przyklejanie wyciętych motylków, słoneczek, aniołków i innych kształtów. 
Kolejne zajęcia, które trochę rozwiewają nudę domową(bo Gosia kocha chodzić do szkoły) to oczywiście czytanie i wszelkie książeczki ze wzorkami, labiryntami, itp. Całe szczęście, że mamy tego trochę. Swego czasu zaopatrzyłam się w wydawnictwie Aksjomat w książeczki ze  zmywalnymi stronami - dla mnie rewelacja, mając w perspektywie jeszcze dwójkę dzieciaków i ich naukę pisania. 
I kolejna rzecz... ogród ze wszystkimi dżdżownicami i robaczkami, które moje dziewczyny uwielbiają. Monika jest w szczególności miłośniczką dżdżownic - kocham ją - powtarza to prawie każdej, którą znajdzie. Ostatnio zapragnęła przynieść jedną do domu i hodować ją tutaj; innym razem, po deszczu, podniosła dżdżownicę z asfaltu i przyciągnęła do samochodu. Czasem ręce opadają! 

Zatem, jak na razie, największym marzeniem Moniki jest posiadanie własnej dżdżownicy.  

środa, 7 kwietnia 2010

Pierwsza część wykonana



Sprężam się - przynajmniej się staram - i szyję zasłony. Już pierwszą część przymocowałam:



 

Teraz pozostaje uszycie marszczonej falbanki i umieszczenie jej na samej górze. Umieszczenie, to znaczy doszycie przy górnej listwie, żeby zasłaniała metalowe kółka. Mam nadzieję, że efekt mnie zadowoli, ponieważ szycie tego śliskiego materiału nie należy do najłatwiejszych. Jak już skończę, to przynajmniej chciałabym być co najmniej ZADOWOLONA.


Natomiast jeśli idzie o mnie, to czuję się nieźle, choć opadła ze mnie cała energia. Czekam na końcówkę, jak na zbawienie. Siłą rozpędu jeszcze kończę, co da się skończyć, ale nie czuję już ani przyjemności z robienia czegokolwiek, ani pasji, ani weny. brzuch mi przeszkadza - nie chce się ugiąć, ani ucisnąć, kiedy potrzebuję się nachylić:)) Całe szczęście w samochodzie jeszcze się mieszczę, a w razie czego mogę podnieść kierownicę, ale mam nadzieję, że już długo nie pochodzę, więc nie będzie to konieczne.

poniedziałek, 5 kwietnia 2010

niedziela, 4 kwietnia 2010

...




Dziękuję za wszystkie życzenia, które otrzymałam od Was. Wybaczcie, ale w tym roku nie wchodziłam do każdego z osobna i nie składałam życzeń, bo mało już czasu spędzam przy komputerze. 


W sobotę ostatecznie zakończyliśmy ozdabianie świątecznych bab. Siostra ułożyła pisanki i inne akcesoria w jakąś sensowną całość, bo ja już byłam nieco zmęczona po powrocie ze święcenia. 


Dziewczyny dopadły do garnka po masie serowej i wylizywały resztki sernika w stanie płynnym:








Plunket otrzymał tę babę:





Ta - jako "główna" - została u nas:




A tu jeszcze kilka małych:





piątek, 2 kwietnia 2010









Z okazji Świąt Wielkanocy wszystkim, którzy odwiedzają mnie na tym blogu, składam życzenia pogody ducha i wszelkiej radości. Niech te Święta spełnią Wasze oczekiwania, niech będą piękne i pełne miłości, bo przecież Wielkanoc jest Miłością Największą.




Anna

czwartek, 1 kwietnia 2010

Pisanki




W tym roku nie porywałam się na robienie niczego szczególnego. Ot, zwykłe, malowane jajka. Z każdym motywem szło lepiej. Jedyny problem tkwił w pędzlach. Miałam jakieś badziewne, delikatnie rzecz ujmując. Te dobre gdzieś mi wcięło. Stąd motywy są szerokie. Nie ma cienkiej linii. Nic to. Dla moich dziewczyn i tak są atrakcją, a ja miałam sporo radości rozmazując farby.

Rankiem na tacy było tylko kilka pisanek, reszta jeszcze schła:




Potem przybyło kilka nowych:




 I jeszcze w zbliżeniach:








Z tych rozmazanych kolorów jestem najbardziej zadowolona, choć wzoru tu nie uświadczysz: 













W ten sposób taca się troszkę zapełniła. Szydełkowe kurki dołączą, kiedy zaschnie krochmal.