...i tak naprawdę nie mam za wiele do pokazania.
Nowy nabytek:
Moja koleżanka z pracy odeszła; ja zostałam szefem szklarni i szkółki i wszystko od nowa sobie organizuję. Część rzeczy zmieniam pod siebie, wprowadzam moje rozwiązania i kompozycje. Wszystko to zajmuje czas i pochłania energię. Plus jest taki, że mój boss absolutnie się nie wtrąca; pozwala mi robić co chcę, więc czuję się tak ,jakbym trochę miała tę szklarnię:)
Do tego prowadziłam współnie z szefem kurs dla średnich szkół. Moje pierwsze doświadczenie w nauczaniu młodzieży. :)
Dzięki temu, że moja córka mnie nastawiła na to, że nikt nie będzie zainteresowany i praktycznie nikt nie będzie chętny do brania udziału w doświadczeniach, byłam pozytywnie zaskoczona. Mój szef odwrotnie: myślał, że wszyscy będą słuchać w napięciu, zadawać pytania... więc rozczarował się ogromnie, był zaskoczony tym, jak bardzo młodzież ma to w d..pie.
Wieżyczką tunel świetna sprawa, pierwszy raz widzę ,ciekawe czy na balkonie byłaby ok.Wiosennie u Ciebie ,ja nie wiem jak na działce bo snieg leży.Czyli w pracy awana, dobrze że szef się nie wtrącać.Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńDo pewnych spraw trzeba dorosnąć, do miłości do roślin i ogrodnictwa też. Moje dzieci też nie wykazałyby ani odrobiny zainteresowania - podobnie jak ja w ich wieku.
OdpowiedzUsuńNo pięknie, Hrabino - wieszczę Ci udany rok pod względem kariery zawodowej :) Nie ma to, jak być sobie samej sterem, żaglem, okrętem :) Gratulacje!
OdpowiedzUsuńPięknie u Ciebie wszystko rośnie - miło oglądać. :)
OdpowiedzUsuńGratuluje awansu i życzę by wszystko poukładało się według Twoich myśli. :)
Wszystkiego dobrego w 2023 roku.
Pozdrawiam ciepło.