Z początkiem roku ruszyłam z robóką. Taka dłubanina z małych motywów.
Praca idzie dość szybko, poszczególne elementy to raptem 3 małe okrążenia. Chwilę schodzi na chowaniu nitek, ale wolę to zrobić od razu, niż potem siedzieć nad mnilionem końcówek.
Za mną może 1/3 pracy... ale już teraz wydaje mi się, że będzie ładnie.
Juz jest ładnie. To będzie obrus?
OdpowiedzUsuńGdybym nie przeczytała, to pomyślałabym, że to już skończone. hehe Już mi się podoba, kolorystyka jest dla mnie idealna. Jest bosko i będzie bosko, no bo dla mnie już tak jest. Pozdrawiam mega serdecznie. :********
OdpowiedzUsuńMogłoby już tak zostać, bo też jest ślicznie. :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło.
Już teraz wygląda ślicznie:-) Też chowam nitki na bieżąco:-)
OdpowiedzUsuńPięknie wygląda :)
OdpowiedzUsuńPODZIWIAN.
OdpowiedzUsuńPrace wymagajace elementow i ich laczenia - NIE DLA MNIE!
Motylek
Będzie pięknie! Podoba mi się zestawienie kolorów. Będę nudna - jak zawsze podziwiam Twój talent!
OdpowiedzUsuńNa pewno będzie ładnie.
OdpowiedzUsuńZaintrygowała mnie nazwa blogu i tytuł "Na zielonej wyspie", więc jestem. Nie zawiodłam się, ponieważ znalazłam bratnią dusze od robótek. Super prace, pieczone także!
OdpowiedzUsuńSerdeczności zasyłam