piątek, 14 grudnia 2018

Pieczemy pierniki...




...dekorujemy dom i czekamy na Małgosię.

Dziewczyny już skreślaja dni w kalendarzu, odliczając przylot Małgosi. Póki co, nasza najstarsza pociecha zaczęła zaliczenia pierwszego trymestru; aż do 20 grudnia ma sprawdziany podsumowujące.

My natomiast, oprócz szkolnych projektów, zajmujemy się domem i świętami, które coraz bliżej.

Dni mamy tak szare, tak pochmurne, że początek każdego przypomina raczej jego schyłek, ze względu na brak światła.





Pierwsza porcja pierników czeka na dekorowanie.


Wszystkie następne porcje robię na bazie przepisu na pierniki brukowce. Mają bardzo ładny kolor i specyficzny smaczek ze względu na palony cukier. Przepis jest u mnie od wielu, wielu lat i wykorzystuję go zarówno do robienia małych, okrągłych pierniczków, jak i dużych, przekładanych.




Dekoracja okna w tym roku jest spokojna, stonowana.



Wykorzstałam wydziergane rok temu gwiazdki. Miały być zimowymi podkładkami pod kubki, ale zostały u mnie.




Do tego, razem z dziewczynami, "ośnieżyłyśmy" trochę szyszki(głównie Sosny wejmutki Pinus strobus) bo są przepiękne! - i zawiesiłyśmy je w oknie.


Myślałam jeszcze nad kokardami, ale ostatecznie pozostało na surowo:



Koło kominka rozstawiona mała szopka, podświetlona diodami



I kolejne drewniane, surowe dekoracje:


..i te metalowe...




Elementem błyszczącym, skrzącym się, jest mini kolekcja kryształowych i szklanych aniołków.




Wszystkie drzwi przybrane w girlandy i światełka:



Kuchenne okno ma nawet delikatne dekoracje:


Pozostało jeszcze tylko zmienić firaneczkę, bo wczoraj właśnie obrobiłam nową błyszczącym kordonkiem.




Teraz jeszcze szkolne przedstawienie, rozdanie kartek znajomym, i przygotowywanie Wigilii.

Wyjątkowo w tym roku zapamiętałam i zamówiłam sobie karpia w sklepie polskim. Zawsze musiałam chodzić i prawie żebrać, czy mi odłożą, gdyby coś zostało...  Dla mnie Wigilia bez karpia, to nie to samo. I żadna inna ryba tego nie zastąpi :) Może nie być innych rzeczy, ale karp i kluski z makiem muszą być!

10 komentarzy:

  1. Jak nastrojowo, no tu to już na całego poczułam magię świąt. <3 Pięknie przystrojone okno. Bardzo lubię patrzeć na przyozdobione okna, ogrody. Po kolacji wigilijnej mamy taki zwyczaj, że idziemy na spacer z pieskiem, taki rodzinny. Oglądamy wtedy te wszystkie ozdoby, a jak jeszcze śnieg zrobi nam niespodziankę, to już jest magia. <3

    Pozdrawiam i życzę wspaniałych chwil. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo.

      U nas śniegu to raczej nie będzie i w zasadzie lepiej, żeby tak właśnie zostało :) co innego gdy kraj jest przygotowany do zimy.

      Usuń
  2. Piękne dekoracje i już czuje się tę świąteczną magię. :)
    Okno wygląda bajecznie.
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak już pieknie i świątecznie u Was.Piekna szopka,dekoracje no czas oczekiwania na Gosię,na Wigilię.My tez w karpiu siedzimy podczas świąt,robię w occie i smażonego.W kujawsko-pomorskiem są śledzie pod różnymi postaciami,są naleśniki przekładane grzybami,w róznych rejonach coś innego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w moich stronach też śledzie królują, ale i kluski z makiem i karp i paszteciki z grzybami i czerwonym barszczykiem.

      Usuń
  4. O jak pięknie świątecznie! To okno i girlandy przy drzwiach mnie urzekły. Muszęw przyszłym roku też się rozwinąć w tym kierunku - córka chyba oszaleje ze szczęścia. . .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno będzie zadowolona.
      Dziękuję za uznanie

      Usuń
  5. Ja oczywiście jestem za leniwa na świąteczne dekorowanie, ale jakbym miała wybrać swoją ulubioną dekorację, to Twoje okno wymiata!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, dziękuję! Przyznma, że dekorowałam dwa razy; pierwsza opcja mi się nie podobała, zmieniłam na obecną. I też jestem zadowolona :)

      Usuń