...że chyba umieszczę wszystko w jednym poście.
Z ogrodem nie nadążam, bo o tej porze roku, mimo, że rok mamy dość chłodny, rośliny szaleją.
Ostatnia, najpóźniejsza odmiana tulipanów:
Po raz pierwszy zakwitły mi konwalie!!! Nie mogły nigdy wyrosnąć, bo ślimaki zżerały je do cna. W tym roku ochroniłam delikatne listki i w końcu mam. Teraz jest nadzieja, że kłącza się wzmocnią, rozrosną i konwalii już nic nie wypleni.
W końcu obsadziłam pojemniki po farbie. Tylko jeden jest wykończony. Dwa pozostałw czekają na cementową owijkę. W donicach umieściłam kwiaty(byliny, i jednoroczne) i zioła do kuchni.
Maj to czas powojnika górskiego. Prezentuje się prawie w pełni rozkwitu:
W tym roku rozciąga się - tak to chyba najlepiej ująć - od ściany do ściany.
Byliśmy oczywiście na wycieczce w Wicklow, ale nie w górach. Tym razem wybraliśmy coś dla dzieci - czyli labirynty, farma zwierząt i muzeum wsi przy okazji. Miejsce już dobrze znane, ale wciąż ujmujące - Greenan Maze
W stodole mieści się muzeum wsi, a w zasadzie narzędzi wiejskich. A. z zainteresowaniem oglądał pługi, sprężynówki i kosiarki konne. Całe oprzyrządowanie związane z końmi przykuło jego uwagę.
Na farmie nie tak dużo zwierząt, ale jednak są. Owce z jagniętami, które hasały w trawie co i raz popijając mleko.
Kury kilku ras, niektóre przepiękne:
I oczywiście paw, który dumnie prezentował ogon:
Pogoda dopisywała, dzieciaki przysiadały na ławeczce, zmęczone bieganiem i zabawą. Monia kocha robić głupie miny do zdjęć!:
Potem był jeszcze spacer leśno-łąkowy
I wkońcu pojechaliśmy na obiad do "pobliskiego" pubu(polecanego przez właścicielkę muzeum), który był oddalony o jakieś 10km. Warto jednak było! Jedzenie pyszne, szybka obsługa, co Monia obwieściła donośnym głosem. Połowa gości to usłyszała, a właścicielka aż jej osobiście podziękowała:)
W dziedzinie prac nie ma zastoju, ale jeszcze niewiele do pokazania. Ot, taka zajawka:
Większość czasu spędzam z dziećmi ogarniając ich ostatnie powtórzenia do testów końcowych. Z Gosią studiuję biznes i ekonomię, pomagając jej, czy też naprowadzając, tłumacząc, rozliczenia podatkowe i księgi rachunkowe. Mam tylko nadzieję, że to będzie widoczne w wynikach końcowych.
Gosia zaczyna sprawdziany końcowe 28 maja, a kończy 1 czerwca i teraz właśnie ma najgorętszy okres roku.
Młodsze dziewczyny też do początków czerwca zakończą sprawdziany końcowe i pozostanie przepykać do końca roku szkolnego. Wycieczki, zajęcia sportowe, artystyczne, itp.,przygotowywanie podręczników na następny rok i rzeczy potrzebnych na wyjazdy wakacyjne.
Ależ piękny i okazały paw! :) Super zdjęcia i cała relacja. Pozdrowienia dla całej rodzinki :)
OdpowiedzUsuńDziękuję
UsuńKolejna piekna wyjazdówka,
OdpowiedzUsuńTaką późną odmianę tulipanów widzę pierwszy raz,juz zapomniałam o tulipanach,piszesz dzieci? super panienki.A robótka to chyba podkładki na prezent?
jakoś tak mi się trafiły te tulipany. a dzieci to jeszcze dzieci :)
UsuńZazdroszcze tych konwalii - u mnie tez jakos nie chca sie przyjac.
OdpowiedzUsuńTez dzieje sie sporo i to niemal w kazdej dziedzinie zycia - tak to chyba juz musi byc w maju...
Pozdrawiam wiosennie!
Motylek
tyle tego jest, że nie ogarniam!
UsuńBardzo podoba mi się ten blog. Lubię taką tematykę. Postaram się tutaj częściej zaglądać.
OdpowiedzUsuńświetny wpis!
OdpowiedzUsuńDzieciaki się wybiegały - super :) Fajnie, że dużo się dzieje, nie ma nudy :) Pozdrowienia
OdpowiedzUsuńNa pewno, na nudę narzekać to ja nigdy nie mogę :)
UsuńBardzo fajny post, również lubię robić głupie miny do zdjęć. :D Twój powojnik zachwyca, ja chyba piękniejszego jeszcze nie widziałam. Urocze zdjęcia, miło spędziłam czas. :)
OdpowiedzUsuńDziękuję za miłe słowa. Biorąc pod uwagę, jakie Ty robisz zdjęcia, moje to tylko takie ujęcia na szybko :)
UsuńDziękuję