Zaległy wpis z początków października... Spacer w Emo z zamiarem zebrania szyszek.
Dzieciaki biegały i szukały szyszek, ja robiłam zdjęcia.
Nie tylko mchy wpadły w kadr...
Pierwszy raz zauważyłam, że kolumny są w pewnym momencie asymetryczne:
Kolejne grzyby....
W pewnym momencie słońce wyszło zza chmur:
Dwa poniższe zdjęcia to szyszki Sosny himalajskiej - Pinus wallichiana
Poniżej piękne, młode "jeszcze nie szyszki" cedru himalajskiego
I cis.... absolutnie ulubione miejsce wszystkich dzieci....
Kolejne wspaniale zdjecia!
OdpowiedzUsuńMotylek
dziękuję
UsuńCudowne zdjęcia.
OdpowiedzUsuńdziękuję
UsuńAnka,Ty powinnaś być fotografem i gdzieś publikować zdjęcia,są wspaniałe,
OdpowiedzUsuńmoże o tym pomyślę :)
UsuńPiękne ujęcia.
OdpowiedzUsuńOstatnie drzewo jest magiczne.
Jestem tego samego zdania, co Urszula97.
Pozdrawiam ciepło.
jak wspomniałam wyżej - pomyślę o tym :)
UsuńCudowne zdjęcia. Ja również uwielbiam fotografować swój ogród.
OdpowiedzUsuń