...okraszonych światłem świec. Wszystko to powoli się zaczyna, rozkręca i nabiera rozpędu. Dni coraz krótsze, choć wracając po 18 ze szkoły polonijnej, wciąż jest w miarę jasno; ale to już niedługo potrwa.
Spędzamy więcej czasu na posiedzeniach w domu. Zapalam wtedy lampki, świeczki, odpalam kominek aromatyzujący i od razu czuję się lepiej.
Światło ma coś takiego w sobie(mam tu na myśli światło ognia), co ociepla wnętrza w sensie nie tylko fizycznym, ale tym duchowym. Wnętrza wydają się przytulniejsze, kontury miękną, łagodnieją, umysły się wyciszają.
W tym roku wyjęłam stary świecznik trójramienny razem z dwoma lichtarzami do kompletu. Stoją sobie na kominku i ozdabiają go zarówno w dzień, jak i wieczorem:
Ogień wyłanie detale ozdób, uwypukla motywy.
Świeczniki czekają cały wiosenno-letni sezon na to, by znowu móc rozbłysnąć swą urodą:
W ogrodzie zaczynają kwitnąć ostatnie róże:
Sąsiadka donosi wciąż nowych jabłek z ogrodu, jabłek kwaśnych i soczystych, najlepszych na wszelkiego rodzaju szarlotki.
Pieczemy więc ciasta i dom pachnie cynamonem... Zamykamy smaki i zapachy lata w słoiki, aby zimą móc nadal się nimi cieszyć.
tak, u mnie też świeczki poszły w ruch, a jabłka - nigdy jakos się nie przejedzą,też wczoraj piekłam szarlotkę a i zawekowane sa,
OdpowiedzUsuńfaktycznie, jakoś nie można znudzić się jabłkami.
UsuńMnie też jesień pachnie jabłkami i cynamonem:-)
OdpowiedzUsuńi kiedy jest jeszcze piękna, słoneczna i szeleszcząca liśćmi, to już nic więcej do szczęścia nie trzeba
UsuńPiękny i nastrojowy post. Pod wszystkim podpisuję się bez chwili wahania. Uwielbiam świeczki, płomienie w kominku, przyciemnione światła. Robi się wtedy tak romantycznie, ciepło i uroczo. Korzystajmy z jesieni, ona też ma swoje uroki.
OdpowiedzUsuńJabłka... Zjadłabym szarlotkę. Lubię robić taką z bitą pianą, chyba czas wygrzebać przepis z zakamarków kuchni.
licze na to, że podzielisz się przepisem, bi szarlotek nigdy za dużo i miło mieć jakąś do wypróbowania.
UsuńKochana, ja piekę ją dokładnie według tego przepisu: http://durszlak.pl/przepis/szarlotka-z-beza-4a7db6ca-d787-4fe4-b794-78a1349fb6ce?c=tag&t=okrasa-lamie-przepisy-szarlotka-z-beza
UsuńPochodzi on z programu Okrasy. Natrafiłam kiedyś na niego, zaintrygowała mnie ta szarlotka, zrobiłam raz... zrobiłam drugi, podałam przepis dalej do mamy, a w poniedziałek zrobiłam po raz kolejny. Niestety nie wyszła mi tak dobra jak w poprzednich przypadkach, bo użyłam Granny Smith Apples i za dużych szklanek w czasie odmierzania mąki, więc ciasto okazało się za grube. Generalnie jednak bardzo polecam - mam nadzieję, że wpisze się w Wasze kubki smakowe.
dziękuję bardzo! w najbliższym czasie wypróbuję, bo już nie mogę piec ciągle tej samej!
UsuńTylko, bron Boże, nie wkładaj jej do lodówki. Ja to odruchowo zrobiłam, bo parę tygodni temu, miałam ciasto z budyniem, kajmakiem i bitą śmietaną, które wymagało chłodzenia, i już wiem, dlaczego szarlotka mi nie smakowała. Ciasto było zbyt schłodzone. Teraz właśnie kończymy ostatnie kawałki, i smakują o niebo lepiej niż te pierwsze.
UsuńPewnie to wiesz, ale chciałam się upewnić :) A, no i zielone jabłka są całkiem OK :) To nie była ich wina, tylko wyżej wspomnianej lodówki.
Uwierz mi, w naszym domu szarlotka ledwo zdąży wyjść z piekarnika, złąpać pierwszy oddech i już jest rozdrapywana niemalże! Dziękuję za szybką reakcję, może dziś lub jutro upiekę.
UsuńAleż nie ma za co :) Do usług :)
UsuńBardzo nastrojowy wpis.Ja czasem umieszczam w kominku kolorowe świece różnej wielkości i zapalam. Świetnie wyglądają odgrodzone szybą kominka.
OdpowiedzUsuńI o tym nie pomyślałam! ale dziękuję za podpowiedź!
UsuńJa też, od czasu, kiedy skończyły się upały, coraz częściej zapalam zapachowe świece i woski w kominku. Zapachy i żywy ogień dodatkowo otula, jak drugi koc. *^v^*
OdpowiedzUsuńTak, pomyśleć, jak zapachy wpływają na nasz nastrój... A kominki mają tę niezastąpioną magię ognia; żałuję, że ja nie mam prawdziwego.
Usuń