....do zbliżających się świąt.
Już tydzień temu przegnałam auto po leśnych wertepach, a wszystko to w celu zebrania materiałów na wianek. Teraz był to bluszcz:
Jego długie, zwisające i giętkie pędy ładnie dają się formować.
Liście, choć nieliczne, dodają uroku surowym splotom.
Dzieciaki już zaczynają rozmawiać o potencjalnych ozdobach, które same wykonają, więc zrobiłam próbkę papierowej zawieszki:
Na razie tylko z pierwszej lepszej kartki; jak wybierzemy ładne kolory, zawieszka powinna być śliczna.
Do tego koraliki na zakończenie robótki i trochę szersze paseczki....
W czasie oczekiwania na dzieciaki pod szkołą dziergają się gwiazdki, z przepisu z tego bloga. Szybko nawet to idzie, ponieważ wybrałam włóczkę akrylową. Jeszcze nie wiem do czego wykorzystam gwiazdki, ale na pewno się przydadzą.
Jedną dziergałam cienką nitką i już nie wygląda tak ładnie. Pozostanę przy grubszej włóczce.
Te ciemne kreseczki, to srebrna nitka, nieco upierdliwa w pracy, ale efektowna na końcu:
A pogoda tymczasem nas nie rozpieszcza... W nocy przymrozki, a potem mgła. Wczoraj cały dzień utrzymywała się na mniej więcej takim poziomie:
Oprócz tego, że świat wygląda trochę inaczej...
...magiczniej...
...zimno kąsa skórę, przenika przez ubrania...
Ta "zawieszona" wilgoć jest gorsza niż normalny zimny dzień.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz