Kwiaty po kolei ukazują swoje kolorowe główki. Uwielbiam ten czas, kiedy powietrze zaczynają wypełniać ich zapachy.
Mały rzut oka na nasz ogródek przed domem:
Jak widać, wzdłuż płotu pierwiosnki kwitną nieprzerwanie od stycznia. Sama nie wiem skąd wzięły tyle sił? Trawnik po zimie zmasakrowany, przerośnięty mchem straszliwie, ale już z tym nie walczę; w Irlandii naprawdę nie warto. Podnawoziłam go trochę, dodatkowo dodany był herbicyd na dwuliścienne i "zabójca mchu", który co prawda ograniczy trochę jego rozrost, ale nie łudźmy się. Szału nie będzie!
W tamtym roku udało mi się nabyć kratki na pnącza - dodam, że w przystępnej cenie, wprost od stolarza, więc bez wahania wzięłam trzy. Szkoda, że nie sześć, teraz by mi się przydały. Kratki sama pomalowałam(zieleń: szałwia od curpinolu) i czekałay całą jesień i zimę, żeby Artur dostał natchnienia(za sprawą małej awantury domowej:) ) i przymocował je do ściany. Ze względu na tutejsze huragany, kratki są prawie "przybetonowane" do muru. Szybciej wiatr wyrwie ścianę z kratką, niz sama kratkę! Powojniki w końcu będą miały swoje miejsce takie, jak im się należało.
Teraz troszkę o żonkilach. Czy pisałam, że w Irlandii w okresie kwitnienia żonkili żółci się przy drogach, skwerach, w najdziwniejszych miejscach, których nigdy byście nie podejrzewali o takie kwiaty? One są sadzone wszędzie! Nawet na pasach autostrad i poboczach dróg akspresowych i mają się tam dobrze.
Na razie zakwitły te pierwsze, z żółtymi i pomarańczowymi trąbkami. Z zakupu tych kwiatów jestem niezwykle zadowolona. Co roku pięknie kwitną całą masą kwiatów. Teraz oczekuję na te pełne, których pąki już są widoczne.
W sierpniu zakupię kolejne 3kg cebulek i dosadzę wzdłóż płotku z sąsiadami. Tam zdecydowałam w tym roku umieścić róże i między nimi posadzę żonkile. Zanim wyrosną róże, żonkile zakwitną, a potem spokojnie będą mogły doczekać się zżółknięcia liści.
Przed wejściem donice i skrzynie z hiacyntami. Razem z żonkilami otulaja zapachem, tym bardziej intensywnym, że "podkręconym" rankiem przez wschodzące słońce i nagrzane powietrze.
Tuż za hiacyntami widać rosnącą już ostróżkę, a w skrzynce poniżej hiacynty z orlikami, które już mają pędy kwiatostanowe. Aż wierzyć mi się nie chce, że jeszcze pół miesiąca temu wszystko dopiero wysadzało pąki z ziemi.
Na koniec pomęczę najpiękniejszymi dwoma pierwiosnkami:
Wszystkie są urokliwe, ale te dwa, przez obramowania płatków, lubię najbardziej.
Kusi mnie zakup kolejnych pierwiosnków, w innych kolorach, ale na razie się powstrzymuję:) Chyba, że znajdę je na wyprzedaży, kiedy już będą przekwitać i wyglądać zupełnie nieatrakcyjnie, ceny zostaną wtedy obniżone do 1/4. Pewnie się skuszę, wszak pierwiosnków nigdy za dużo.
Jak ślicznie u ciebie. Nam przyjdzie jeszcze poczekać pewnie kilka tygodni na takie piękne kwiaty.
OdpowiedzUsuńMój ogród jest za duży i dlatego nie lubię w nim pracować. Zupełnie nie znam się na kwiatach szczególnie jeśli trzeba obskoczyć całe hektary. Na szczęście moja teściowa ma rękę do kwiatów.
Moi rodzice mają ogromny ogród, zarówno kwiatowy, jak i warzywny i byłam przyzwyczajona do pracy w nim, ba, ja to kochałam. tutaj bardzo brakuje mi hektarów, o których ty piszesz.
UsuńMoi rodzice mieli tylko działkę pracowniczą, ale oczywiście pomagałam im w pracach ogrodowych i początkowo, gdy zamieszkaliśmy we własnym domu to miała duży zapał do prac ogrodowych, sama zakładałam trawniki, klomby i grządki warzywne, ale z czasem mi przeszło. Teraz to nawet zioła w doniczce mój mąż sieje.
Usuńja miałam prawdziwy, wiejski, ogromny ogród i teraz, kiedy mam coś tak malutkiego, czuję się ogromnie ograniczona. chciałabym więcej i więcej... może kiedyś?
UsuńZazdroszczę Ci tej pasji do roślin... wspaniale upiększasz kwiatami swoje otoczenie. A na moim trawniku tylko dzikie stokrotki;)
OdpowiedzUsuńdziękuje; myślę, że to właśnie moja miłośc do kwiatów sprawia, ze wszystko jakos dobrze idzie
UsuńJak kolorowo ! Jak pięknie!
OdpowiedzUsuńAniu, niemal czuję zapach Twoich kwiatów ;) Czytając Twój plan z uwzględnieniem kwitnienia, stwierdzam, że masz i rękę do kwiatów i głowę pełna pomysłów ;)
Co prawda nie przepadam za żółtym kolorem, ale w przypadku kwiatów to podobają mi się wszelkie barwy i ich kompozycje.
Na naszej działce (u mamy) to ledwo co, cebulaste dzióbki wychylają tylko, oj poczekamy jeszcze na urok kwiatów....nie to co u Was ;)
Może dlatego żonkile przykuwają uwagę, bo to jedne z pierwszych kwiatów, kiedy wszyscy są tak spragnieni kolorów i zapachów
UsuńOjej!!Jak u Ciebie kwitnąco i kolorowo!!U nas dopiero początki wiosennych barw...Szczerze zazdroszczę i podziwiam!Piękny zakątek stworzyłaś!Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńDziękuję; u nas zawsze jest troszke wcześniej wiosna
UsuńŚlicznie, muszę więcej żonkili posadzić,spodobały mi się te żółtości u ciebie.
OdpowiedzUsuńsa piękne i w zasadzie niewiele przy nich robisz.
Usuńcudownie, u mnie zaledwie 8 żonkili, ale najgorsze że na tulipany jakaś zaraza padła, w zeszłym roku myślałam że od mrozów ale tej zimy nie było mrozu, one się nawet nie wiążą do kwitnięcia, u sąsiada to samo.
OdpowiedzUsuńspróbuj wykopać późną wiosną(przedtem może trochę je dokarmij jakims nawozem) i obejrzyj cebulki. podziel na różne wielkości i na jesieni posadź jeszcze raz. wiele tulipanów kwitnie coraz słabiej z roku na rok(cebulki się dzielą i muszą mieć czas na dorośnięcie, potrzebują też wtedy więcej nawozu). generalnie tulipany powinno sie co roku wykopywać, dzielić i sadzić na jesieni.
UsuńAniu, ślicznie w twoim ogródku! Bardzo wiosennie, kolorowo - masz wszystkie te kwiaty, które najbardziej lubię!
OdpowiedzUsuńNo i nie ma to jak mała awanturka małżeńska na przyspieszenie postępu prac w domu izagrodzie - skąd ja to znam... Równie dobrze działa jeszcze pytanie czy mam poprosić o zrobienie czegoś któregoś ze znajomych...
Motylek
PS
Ciągle zapominam napisać, że robię dywanik z pętelek, ten, do którego podawałaś linka jak go wykonać. Robię od stycznia, ale tempo mam żółwie.
Dziękuję za miłe słowa.
Usuńmam nadzieję, że dywanik wyjdzie Ci taki, jak sobie wymyśliłaś.
Anka
Jak u ciebie ślicznie u mnie dopiero zaczyna się zielenić
OdpowiedzUsuńdziękuję
UsuńAniu dawno nie pisalam ani nie zagladalam ale teraz nie moge oczu nacieszyc ta wiosna,pozdrawiam a kwiatki przesliczne.
OdpowiedzUsuń