Około miesiąca temu powstał szaliczek szydełkowy. Prosty wzór, bez szleństw, ale też i włóczka była tego rodzaju, że nic więcej nie trzeba było udoskonalać.
Szalik jest dość puszysty, bo w nić wpleciono mnóstwo włosków, które mają lekki połysk, a jednocześnie nadają puchatości:
Kolor, jak widać, to czerwień; mocna, głęboka, ale nie żarówiasta.
Niedawno zaczęłam wypróbowywać kolejny wzór:
Wiem, że jest powszechnie znany, ale ja dopiero teraz postanowiłam go zastosować.
I jeszcze jedno: w międzyczasie powstają kwadraty. Pisałam już o nich dwa razy; najpierw były małe kwadraciki, potem łączyłam je po cztery, a teraz dorabiam kolorowe bordery na drutach:
Zakupiłam włóczki w mocniejszych kolorach, żeby troszkę ożywić kwadraty:
Potem zostanie już tylko połączyć wszystko w całość, ale... nie ma pośpiechu:) to taka moja praca-odskocznia... ma być czystą przyjemnością:)
Fajne te kwadraty. Będzie narzuta? Szaliczek super
OdpowiedzUsuńPewnie powstanie z tego narzuta, ale kiedy...?
OdpowiedzUsuń