...i następne korale.
Można powiedzieć, że u nas sezon koralowy trwa. Wczoraj dziewczyny nazbierały jarzębiny i ładnie ułożyły w koszyku:
Dziś pomogły mi oskubać drobne owocki:
Później zaczęła się najlepsza zabawa:
Gosia nawlekała pojedyncze jagody na nitkę, a Monika przesypywała je w koszyku.
Młodsza też czyniła próby robienia korali i nawet udało się jej nawlec kilka jagódek i pokłuć tylko dwa czy trzy razy. Potem uznała jednak, że miętoszenie jarzębiny jest ciekawsze i daje więcej radości:
Gosia próbowała być dzielna i zrobiła naprawdę długi kawałek korali:
Jednakże przesypywanie i ugniatanie owoców jej też sprawiało niemałą radość:
Po... sama nie wiem jakim czasie, korale były gotowe i powieszone do wyschnięcia:
Chyba nie musze dodawać, że jarzębinę mam w każdym kącie każdego pomieszczenia? Dodatkowo jest wgnieciona w dywan, kanapę, łóżka i rozsmarowana po podłodze. Cóż... takie są uroki przywlekania do domu wszelakiego zielska.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz