...czyli wyjście w przyjemną pustkę. Przez trzy godziny chodzenia nie spotkaliśmy ani jednej osoby na trasie.
Zaraz na początku przywitały nas dwa stare cisy z pokręconymi pniami:
Jeżyny kwitną na potęgę; wybrać się tam w odpowiedniej porze, to pewność nazbierania kilku kilogramów.
Mała kładka prowadząca w las świerkowy:
Róże gdzieś na poboczach...
I znowu zieleń....
Rosnące dziko naparstnice:
Dzieci zawsze, ale to zawsze! musiały przeskoczyć przez bramkę:
...albo przynajmniej się na niej pobujać :)
Wędrowaliśmy przez zupełnie puste przestrzenie łąk:
Zupełnie przypadkowo - bąk uchwycony w locie:
I kolejna dzika róża. Wszystkie zdjęcia robione z bardzo daleka, czego niezmiernie żałowałam, bo te kwiaty wychodzą przepięknie na fotkach. Nie było jednak możliwości podejścia bliżej.
W wyciszającej zieleni lasu wracaliśmy do auta