... zaczynamy!
Życzę wszystkim odwiedzającym dużo szczęścia w Nowym Roku!!!
Niech będzie on pełen radości tworzenia, przyjemności czytania, oglądania, słuchania.... Niech się spełniają Wasze marzenia!
I tak zaczęliśmy rok 2020.
Jeszcze parę wspomnień z czasu okołoświątecznego.
Było w tym roku zagrożenie, że choinka nie stanie w pokoju, ani nigdzie indziej zresztą. Została zniesiona ze strychu, po czy, w tym samym dniu powędrowała na strych ponownie, z zastrzeżeniem, że skoro nie ma chętnych do strojenia, to nie musi być drzewka.
Trwałam w swoim postanowieniu aż dzieci zmiękły. Obiecały, że same ubiorą drzewko i posprzątają bałagan. Choinka przywedrowała ze strychu ponownie.
Dzieci spełniły obitnicę i udekorowały drzewko same, nie tłukąc przy tym niczego :)
Po raz pierwszy drzewko znalazło się u nas na podwyższeniu, żeby wpasować się w miejsce, jedyne miejsce, któe nam jeszcze zostało.
Z Polski przyleciał do nas w tym roku nowy obrus:
I to on dekorował stół, począwszy od Wigilii:
Wigilia była nieco specyficzna, bo małżonek skończył swoją pracę o 20 i zanim dotarł do domu, było sporo po 22-ej. Wszyscy czekaliśmy na niego, żeby podzielić się opłatkiem i zjeść cokolwiek, choć o tej porze, to już się nie chciało. Cóż, taka specyfika pracy tych, którzy są zatrudnieni w szpitalach, straży czy policji. Tego niestety nie da się zamknąć na święta, ani na inne okazje. Służba to służba.
Upiekłam zawijańca makowego w innej formie niż zwykle. Zamiast gwiazdy wyszła... coś jak róża?
Ponieważ już styczeń, w ogródku wyszły przebiśniegi:
Oczywiście gonią za nimi żonkile i tulipany nawet, ale przebiśniegi są dla mnie takim znakiem, że nadzieja już się zbliża. Nadzieja na piękniejsze dni. Choć oczywiście i śniegi mogą nas jeszcze zawiać.
W czasie przerwy zrobiłam dwie serwetki:
Jasnoniebieską - mniejszą i białą - większą. Ta biała miała mieć kształt 6-ramiennej gwiazdy, ale potrzebowałabym jeszcze drugie tyle włóczki.
Obie wykonane według wzoru z Dropsa
Winter Wonderland
Powiem jedno: ten wzór jest tak przyjemny w pracy, że nie wiedzieć kiedy, powstały serwetki. Ze względu na brak włóczki poprzestałam na takich kształtach. Elementy można łączyć w różny sposób i to jest najlepsze.
Pojedynczy element wygląda ładnie jako śnieżynka, którą robimy w 5 minut maksymalnie.
W tym roku korzystałam jeszcze ze wzorów Dropsa na
muchomorki i podkładki.
Teraz zaczęłam kolejny projekt z elementów. Z tym, że to dopiero początek: