poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Szafki nocne

Znalazłam niedawno dwie szafki nocne, idealne do pokoju Moniki i Izabelki. Jedyny mankament jaki miały to to, że pokryte były dwoma warstwami różnych farb: beżową i brudnym pomarańczem, spod których miejscami wyglądał biały. Stwierdziłam, że chyba dam radę jakoś to odnowić.

Zaczęłam mozolne zdejmowanie kolejnych warstw farby:


Muszę przyznać, że specyfik do tego stworzony, znacznie ułatwił mi sprawę. Nakładałam żel chyba dwa razy na każdą powierzchnię i farba puchła...



...po czym schodziła pięknie i odkrywała kolejną warstwę:



...aż dotarłam do początków:



Pozostało tylko wyszlifować resztki papierem ściernym, poprawić rowki, wygładzić i umyć z kurzu i brudu przez malowaniem.


Wierzch jednej z szafek nie wyglądał pięknie. Pewnie zalany został wodą, bo był spuchnięty i lekko popękany. Po zdjęciu farby pozostawało szlifowanie i wyrównywanie powierzchni.




Uchwyty, podobnie jak szafki, pomalowane były różnymi kolorami, w dodatku niedokładnie. I znowu z pomocą przyszedł mi żel:


Widać, jak spod farby wyłaniają się różyczki. Kiedy już wyczyściłam uchwyty, okazało się, że zrobione są z porcelany. Nie wiem, czy takie były oryginalnie, czy ktoś je dokupił. W każdym razie w pierwszej wersji podobają mi się znacznie bardziej, niż w tej "uszlachetnionej" malowaniem.

I oto po trzech dniach pracy(między obiadem, wożeniem do szkoły i ze szkoły, i innymi codziennymi czynnościami) wyłonił sie prawie surowy produkt, w liczbie sztuk dwóch, gotowy do dalszej obróbki:



Za kilka dni, mam nadzieję, pokażę efekt końcowy.

2 komentarze:

  1. Mebel piękny!!Napracowałaś się trochę przy nim ale będzie piękną ozdobą pokoju.Gałki porcelanowe to coś co lubię :)Aż trudno uwierzyć,że ktoś mógł potraktować je farbą !!Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  2. czort dziewczyna, kupa roboty ale będzie rewelacyjnie,

    OdpowiedzUsuń