czwartek, 11 kwietnia 2013

Nadrzwiowy organizer kuchenny




Tak sobie nazwałam to, co uszylam kolejny już raz. Zawisło w kuchni, na drzwiach, żeby wspomóc zbyt małe szafki kuchenne.



Poprzedni organizer był już trochę wysłużony, poza tym zupełnie nie pasował do obecnego wystroju. Szyty był z takich materiałów, a w zasadzie ich kawałków, jakie miałam kilka lat temu. Teraz wyciągnęłam materiał, który już raz został użyty do stworzenia poduszek na krzesła. Można rzec, że teraz stanowią komplet.





Nowy twór nie jest tak pojemny, jak jego poprzednik, ale też przez to prezentuje się trochę lepiej. 





W organizerze znalazły się miejsca, na zbyt duże objętościowo, aby zmieścić się w szufladzie, utensylia kuchenne. 




Aby całość ładnie leżała na drzwiach, w górnej i dolnej części przeszyłam wąski pas, tworząc tunele i wsunęłam tam niepotrzebnie już rurki ze stojaka łazienkowego(stały w schowku pod schodami i zastanawiałam się już czy ich nie wyrzucić, a tu, proszę, przydały się obie).




Aby zamaskować szwy przytrzymujące tunel z rurką, naszyłam na wysokości pasków kokardki ozdobione kwiatkiem. Kwiatków takich mam całe mnóstwo, w różnych kolorach i rozmiarach. Często przydają się do zamaskowania plamek(których przy małych dzieciach powstaje mnóstwo), szwów, czy po prostu do ozdobienia.




Jeszcze widok na kieszonkę. Nie jest to płasko naszyty kawałek materiału; tym razem postarałam się troszkę bardziej i przez uformowanie zakładek, powstała całkiem pojemna kieszonka.


Jak znam życie, ten organizer przetrwa kolejnych 10 lat zanim powstanie kolejny:)



6 komentarzy:

  1. Kapitalna sprawa :) Swego czasu miałam bzika na punkcie takich półek. Szyłam je i wieszałam gdzie się da.

    OdpowiedzUsuń
  2. Eve Jank, ja też miałam, bo sprawowały się świetnie wszędzie tam, gdzie nie było możliwości wstawienia jakiejkolwiek szafki czy powieszenia półki.

    Anka

    OdpowiedzUsuń
  3. dobrze pomyślane i piekny efekt.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ula, dziękuję; efekt w końcu mnie prawie zadowolił, więc krok do przodu uczyniony


    Anka

    OdpowiedzUsuń
  5. Jest to praktyczne rozwiązanie :) W dodatku nie trzeba przeszukiwać szafek, aby dostać to, czego akurat potrzebujemy. Rodzaj tkaniny trafiony, pasuje do każdego wystroju w kuchni i do każdych drzwi.

    OdpowiedzUsuń
  6. Praktyczne bardzo, ale przyznam, że wolałabym mieć bardziej pojemne szafki i drzwi bez organizera :)

    OdpowiedzUsuń