...i cała paleta barw i zapachów przed nami.
Szafirki w pakach:
W trawie wysiał się fiołek:
Koło warzywniaka mam przezimowane z pikowania Ciemeirniki. Pikowałam je jako 3cm roślinki, teraz już są całkiem spore - około 12cm wysokości.
...i cała paleta barw i zapachów przed nami.
Szafirki w pakach:
Koło warzywniaka mam przezimowane z pikowania Ciemeirniki. Pikowałam je jako 3cm roślinki, teraz już są całkiem spore - około 12cm wysokości.
Likwiduję ogród na tyłach. Już wszystkie powojniki wykopałam; no nie wszystkie, bo został największy, ale też idzie pod szpadel.
Dwa poprzednie poszły do sąsiada Miodka, trzeci idzie do koleżanki, pomniejsze krzaki powędrowały do teściów sąsiadki...
Cebulki posadziłam w doniczkach, więc ilość pojemników na tarasie zamiast się zmniejszyć, stale się powiększa. Trzeba jednak przyznać, że z cebulek będzie radość w zimie - jeśli je wcześniej zacznę budzić - lub na wiosnę, kiedy zaczną kwitąć.
W trakcie destrukcji:
W ogródku małe zamieszanie.
Do ziemi powędrowały kolejne kwiaty z pojemników: piwonie, werbena i kocimiętka; do tego przesadziłam dwa liliowce i wszędzie dołożyłam cebulki wiosennych kwiatów.
Pod kompostem jest podwójna warstwa tektury, żeby ograniczyć chwasty.
Na razie wygląda to smętnie, tym bardziej, że podcięłam fuksję i nagle zrobiło się pusto.
Myślę, że za rok, wyprowadzę fuksję na trochę wyższym pniu, żeby dolne gałęzie nie kładły mi się na ziemi.
Pomidory już ogłowiłam i teraz tylko pozostały grona do dojrzewania