czwartek, 8 września 2022

Wrzesień z kwiatami



Czosnki  z poprzedniego roku już tylko jako przekwitłe dekoracje stoją w ogrodzie, a tu czas, kiedy nowe cebule pojawią się w sklepach. 

W tym roku na pewno dokupię więcej Allium christophii, bo jego wspaniałe, ogromne kule(gościły w majowo-czerwcowych postach) mnie zachwyciły.


Liatria jeszcze w ostatnich podrygach:



Wilec pięknie oplata kratkę, na której na razie nie gości nic na stałe:



Pelargonie bujają i stanowią doskonałe wypełnienie przestrzeni po przekwitłych bylinach.


Pomidory już ogłowiłam i teraz tylko pozostały grona do dojrzewania




Jestem ogromnie zachwycona begoniami, które przywiozłam z wyprzedaży. Były malutkie, z trzema listkami i nie zamierzały wcale rosnąć. Po tym, jak dostały nowe podłoże ruszyły z kopyta:





Posadzonkowana Werbena (Verbena bonariensis) wypuściła pierwsze listki:



Na zdjęciu poniżej kwiat werbeny. Jest wspaniałą roślina szkieletową, dodającą wysokości rabatom, a przy tym lekką, bo nie wypełnia sobą całej przestrzeni.


Widzę światełko w tunelu, jeśli idzie o wrzośca zasuszonego przez "opiekunów ogródka". Gdzieś zostało w nim trochę życia, które uchwyciłam w porę. Zaczyna odrastać.



Dlatego mam nadzieję, że zanokcice, które zostały zdjęte ze ścianki wystawowej, też ruszą. Mam na nie miejsce w cieniu kompletnym na moim tarasie. W Polsce raczej uprawiana jako roślina doniczkowa.



Środeczki już wykazują trochę życia:



Mam też dwie piękne donice ogromnych rozmiarów. Akurat na taras, na coś dużego.



Na razie wstawiłam w nie te pojemniki, które miały najgorsze osłonki:



I zdjęcie z mojego kominka, na którym goszczą teraz głównie kwiaty:



 

10 komentarzy:

  1. U Ciebie zawsze kwietnie, wiecznie coś nowego zakwita.Nie znam niektórych kwiatów ale to przecież Ty jesteś specjalistką. Pozdrawiam deszczowo.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystko fajnie się u Ciebie rozwija. Ja w tym roku sadziłam drobne begonie i też mnie nie zawiodły. Pozdrawiam serdecznie 🌺🌺🌺🌺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Begonie to jedne z tych niezawodnych kwiatów, prawda?

      Usuń
  3. Lubię oglądać te ogródkowe nowinki u Ciebie. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię Twoje wpisy z kwiatami. :)
    Podziwiam Twoją opieką nad nimi.
    Opiekunowie, może za dużo wody lali do wrzośca, a sama wiesz, że te roślinki nie lubią zbyt dużo wody.
    Wrzośce szybko odbiją, bo one są waleczne. :)
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wrzosiec powoli odbija, myślę, że da sobie radę.
      Pozdrawiam

      Usuń
  5. Podzielam Twój zachwyt begoniami - te różowe szczególnie przypadły mi do gustu. Nigdy takich nie miałam i chyba też nie widziałam. Jakiś czas temu zobaczyłam w Tesco takie bardzo bujne, żółte i pomarańczowe, a ponieważ cena była bardzo przystępna (jedyne 3 euro), to skusiłam się na nie. Po przesadzeniu z czasem straciły na urodzie, ale później odżyły i w chwili obecnej przeżywają swoje pięć minut sławy :) Bardzo wdzięczne roślinki i bardzo fajnie, że wskrzesiłaś te swoje :)

    Kominek tonie w zieleni, a jednocześnie koi nią oczy :)

    Muszę też dorzucić łyżkę dziegciu do tej beczki miodu - od dłuższego czasu niestety bardzo mało Cię tutaj, Hrabino :( Nie wiem, czy to brak czasu czy zwyczajnie straciłaś serce do blogowania, ale mam nadzieję, że jeszcze tutaj wrócisz w "pełnym wymiarze", bo póki co to blog wygląda jak okręt bez kapitana :(

    Wytchnienia, dużo wrześniowego słońca i miłego weekendu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. begonie kwitną niezawodnie. Czy to będa te drobne, czy te wielkokwiatowe, czy zwisające.

      Tak nie miałam już gdzie ustawiać kwiatów, to zawędrowały na kominek.

      Wiem, że mnie tu mało. A może się zdarzyc, że będzie jeszcze mniej. Mam sporo pracy, projektów i w wolnych chwilach, kiedy już i rodzinę ogarnę(zaczynają mowić że o nich zapomniałam) jeszcze się dokształcam :) A czas ucieka....

      Usuń