Wczoraj wieczorem powstała trzecia poszewka. Motyw brązowych kwiatów obszyłam ramką z czerwieni, bo niestety, ale próbka była za wąska o jakieś 1,5-2cm. Tył też musiał być trochę kombinowany, ale wydaje mi się, że całościowo wygląda to dobrze.
Dwa kolory tworzą tył i podobno oba mają pasować do wystroju pokoju, w którym jasiek znajdzie miejsce.
I ostatnie zdjęcie - trzy razem:
...oraz ich tyły - nic szczególnego ani wymyślnego, po prostu czerwień:
Główną zaletą tych poszewek ma być przytulność, miękkość i to wszystko, co najbardziej lubimy zimą. Mam nadzieję, że spełnią oczekiwania.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz