Izabela jest pierwszym naszym dzieckiem, którego nikt z naszej rodziny jeszcze nie widział. Stąd tyle jej zdjęć.
Na "bosowatym" fotelu tatusia czuje się jak prawdziwy szef:
Z najstarszą siostrą:
I wszystkie cztery:
Uwielbia siedzieć na swoim foteliku. Zgarnia wtedy ze stołu wszystko co pod ręką:
Ale i tak najlepszym miejscem jest to na podłodze:
Uśmiecha się pięknie:
A tu przygoda z kablem od słuchawek. Najpierw zauważyła, że jest, więc chwyciła...
...potem szarpnęła mocniej - ale była radość....
A tu już ze łzami w oczach po tym, jak oberwała słuchawkami po plecach:
A zębów jak nie było, tak i nie ma!
To taka "Iza w pigułce".
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz