niedziela, 16 marca 2014

Spacer w Emo



Jeden z pierwszych wiosennych wypadów do Emo. Nie udało się odwiedzić parku wcześniej, ponieważ trwały prace porządkowe po wichurach i obowiązywał zakaz wstępu.


Na razie jeszcze wszystko z lekka uśpione, szarawe; różnokolorowe gałęzie maluja swoje własne obrazy:



Odwiedziliśmy dawno niewidziane zakątki:



Okazuje się, że w parku prawie ukończono prace nad trasą spacerowa wkoło jeziora. Do tej pory można było dojść tylko do pewnego punktu, popodziwiać pałac z przeciwległego brzegu i wrócić tą samą drogą. Już niedługo spacer będzie znacznie dłuższy. Nie mogę się tego doczekać!


Zakwitły pierwsze rododendrony:



Kilka innych już przygotowuje się do kwitnienia




Tym razem spacer był krótki, ale Izabelka padła po nim. W jednej chwili była z nami, a w następnej już dryfowała po oceanach snu.




3 komentarze:

  1. U nas w okolicach Wrocławia właśnie szaleje wiatr, wczoraj jeszcze dało się wyjść, dzisiaj już niestety nie,strach że coś spadnie na głowę, fajny macie park, trochę ruchu robi dobrze wszystkim.:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale piękne to drzewo z pierwszego zdjęcia!
    Rododendrony uwielbiam...

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się z Renyą, pięknie uchwyciłaś to drzewo- wyglada jak delikatna koronka. I te kolory!

    OdpowiedzUsuń