środa, 12 marca 2014

Wspólne dzierganie i czytanie



...z Maknetą.





Będę się powtarzać, przynajmniej z robótką:



U mnie wciąż ta "tunika", która, wydaje mi się już na tym etapie, nie będzie dla Małgosi. Przynajmniej nie w najbliższym czasie. 
W tym tygodniu patrzyłam na nią i patrzyłam, i korciło mnie zaczęcie czegoś innego, ale... wzięłam ją do ręki na chwilę, i zrobiłam wykończenie dołu. Takie najbardziej zwyczajne, jakie przyszło mi do głowy. Wyprostowało to brzeg, który początkowo zwinął się w rureczkę. Wykończyłam też dekolt i zabieram się już za drugi rękaw. Mam nadzieję, że niedługo będę miała tę robótkę za sobą.

W czytaniu C. Lackberg "The preacher", tym razem polski tytuł ten sam, czyli "Kaznodzieja". Jak zawsze u Lackberg ofiara jedna, druga, akcja się rozkręca... 

Chciałam jeszcze wspomnieć o "Zapomnianym ogrodzie", który skończyłam w tym tygodniu. Świetnie rozwijająca się powieść. Wszystko, co poznajemy na poczatku, wszystko, co układa sie w całość, po jednym odkryciu, staje się znowu niejasne; książka ciekawa do ostatniej strony. Nie wiem, jak się czytają pozostałe książki tej autorki, ale ta stanowczo warta jest wzięcia do ręki.


22 komentarze:

  1. Ciekawa tunika, wykończenie mi się podoba - takie fikuśne :) A co do książki, to jakoś Lackberg nie czytałam, jakoś po przeczytaniu Larssona nie mam siły zabrać się za jakikolwiek współczesny kryminał ;/ Chyba że 'Morderstwa w Midsommer" :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja powiem Ci, że Larsson to zupełnie co innego, niż Lackberg. Ta druga jest według mnie o niebo lepsza.

      Usuń
  2. Mnier sie takie wykonczenie podoba :) to jest naprawde proste? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest super proste! rząd słupków i rząd pikotków

      Usuń
  3. Kaznodzieję czytałam całkiem niedawno i bardzo mi się podobał. Lackber nie zawodzi (przynajmniej mnie), zawsze mam milion myśli kto zabił i niby już wiem, ale Camilla tak lawiruje, że nigdy do końca nie jestem pewna :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masz rację, Lackberg jest świetna

      Usuń
  4. Bardzo mi się to kolorystyczne zestawienie podoba, a uroku całej tunice dodaje ta ciekawa włóczka ;) Wszyscy tyle o Lackber piszą, że chyba muszę, chociaż jedną jej książkę przeczytać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kolory wyszły przypadkowo, bo zabrakło włóczki wrzosowej. spróbuj choc jedną ksiazkę i zobaczysz. Może akurat Cię wciągnie?

      Usuń
  5. Fajny pomysl tej autorki: wszystko wiesz od samego poczatku, i albo na koniec okazuje sie ze to tylko zludzenia, ale tak jak w Colombo - wszyscy wiedza, a Colombo szuka winnego i widz tylko patrzy czy jest na dobrym tropie. Pozdrawiam Beata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie spodziewałam się, że ta książka będzie tak dobra. Warta jest sięgnięcia po nią.

      Usuń
  6. Od samego początku jestem fanką Twojej tuniki, zakończenie jak najbardziej zadowalające, żeby nie powiedzieć extra, bardzo fajnie to wygląda i naprawdę nie mogę doczekać się zakończenia, jak w książce:)) pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zakończenie już niedługo... i dobrze, bo mam jej dość.

      Usuń
  7. Zakończenie wymyśliłaś idealne- proste i nieprzekombinowane ale bardzo urokliwe. Ten zestaw kolorów rzeczywiście fajnie wygląda . No i poszłaś jak burza:) Ciekawa jestem która z dziewczynek ostatecznie ją dostanie? Ściskam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuje Edi. chciałam cos niewydumanego, bo razem z tymi kolorami byłoby za dużo.

      Usuń
  8. Uwielbiam Morton i wszystkie jej książki są rewelacyjne, a koniec zawsze zaskakuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. musze spróbować kolejnych ale to troche później, bo teraz Lackberg.

      Usuń
  9. Kaznodzieja super ksiązka.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadza się, czyta się świetnie, i nie moge doczekać się każdego kolejnego rozdziału.

      Usuń
  10. Kolory i wykończenie super :). Pikotki są takie uniwersalne. Szukałam ostatnio jakiegoś ciekawego motywu na zakończenie bolerka, ale padło na zwykłe pikotki i jest tak jak trzeba. Książka brzmi ciekawie, może wpadnie mi kiedyś w ręce. Pozdrawiam :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pikotki to takie niby nic, a ile uroku mają, widzi się dopiero po zakończeniu. Ale osobiście nie lubie uch dziergać z cieniutkich nitek, np. na serwetkach.

      Anka

      Usuń
  11. Robótka nabiera kształtów, mnie tez podoba się wykończenie, bardzo. lektury Morton mam w planach, Camilli Lackberg znam tylko książkę kucharską. Nic straconego, bo zaczęła się ukazywać Czarna Seria, w której uwzględniono tę autorkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Byłam ciekawa jak spodoba Ci się "Zapomniany ogród", bo dla mnie to jedna z książek, którą się czyta jednym tchem. Z powieści Morton znam jeszcze "Dom w Riverton" - równie dobra jak nie lepsza.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń