środa, 19 marca 2014

Wspólne dzierganie i czytanie




...z Maknetą.




Ukończyłam już tunikę, kto chce, może obejrzeć, jak wyszło na koniec. 


A tymczasem chwyciłam za szydełko i robię serwetkę, która chyba wyjdzie całkiem spora. Z tym, że nie wiem kiedy wyjdzie. Dziergam powoli, bo schemat przewiduje półkole i tak jest rozpisany, więc już zaliczyłam dwa prucia - jedno malutkie i drugie całkiem spore, bo 5 okrążeń. Niedokładnie przeliczyłam oczka w jednym miejscu, błąd się nawarstwiał(wiedziałam, ale myślałam, że jakoś z tego wybrnę) i po piętym, złym okrążeniu, wiedziałam już, że trzeba wszystko pruć. Teraz sprawdzam dwa razy, czy każde oczko i słupek idą tam, gdzie trzeba. Serwetkę dziergam, bo mnie urzekła, a chciałabym w końcu mieć coś u siebie. Wszystkie udziergi mój małżonek zawsze porywał dla znajomych Irlandczyków w ramach prezentów czy podziękowań.



C. Lackberg zakończona już dawno, a na jej miejsce wskoczył Jo Nesbo - kolejny Skandynaw, a dokładniej - Norweg. Wskoczył niespodziewania, bo moja sąsiadka Brida podrzuciła mi 3 jego książki. Wie, że kocham czytanie, wie, że lubuję się w kryminałach, które i ona czyta namiętnie i od czasu do czasu przynosi mi siatki pełne książek. Zamiast oddawać je do SH, woli obdarować nimi mnie:) Nesbo akurat jest tylko pożyczony, więc wzięłam sie ostro za czytanie.
Początek taki sobie i już myślałam, że nic się nie rozkręci, ale jednak... Książka zaczyna mnie wciągać! i to nawet bardzo. Jestem już w połowie, po dwóch nocnych podejściach. Czuję, że znowu robótki ucierpią, zwłaszcza, że i wiosna u nas w pełni, ogród kipi kolorami - w następnym wpisie pokażę:) - i trzeba o niego trochę zadbać.

14 komentarzy:

  1. Aniu, Nie zniechęcaj się bo Nesbo jest naprawdę świetny! Ja przeczytałam wszystkie części (bodajże 11 do tej pory) a najlepsz jest ostatnia część i mam wrażenie, że autor dopiero się rozkręca. A Harry Hole to niemal znajomy:)) Śliczna ta serwetka, będę Ci kibicować. Ja sama mam całą jedną serwetę w domu i tylko dlatego, że czerwony kolor nie każdy lubi (czytaj moja mama:) Lecę zobaczyć tunikę bo ajkoś przegapiłam. Uściski serdeczne.

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę się przekonać do Nesbo, Lackberg w najbliższych planach. Mam nadzieję, że zrealizowanych. Czekam na serwetkowy finał. Kiedyś sama chętnie robiłam serwetki, bieżnik i firaneczki różnej maści. Od czasu potężnego zamówienia ( wielgaśne skomplikowane serwety ) tego typu robótek nie tykam, ale pod Twoim wpływem nabieram ochoty ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie Nesbo zupełnie nie podszedł, za to Lacberg, Mankell to i owszem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam twórczość Jo Nesbo :) "Trzeci klucz" to dla mnie mistrzostwo, ale wszystkie jego książki przeczytałam z przyjemnością (przeczytałam pięć).
    Miłej lektury i powodzenia przy serwecie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ide ogladac tunike :) Schematy serwetek najczesciej sa niecale, ale mnie jakos to nie przeszkadza ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nesbo nie czytałam, wpisałam na listę,serwetka zapowiada się fajnie, marzą mi się firanki szydełkowe, może kiedyś, idę zobaczyć tunikę

    OdpowiedzUsuń
  7. Kor(d)onkowa robota z tą serwetką, już wygląda cudnie :)
    I znowu zachęta do książek Nesbo. Muszę koniecznie spróbować, tym bardziej, że przepadam za kinem skandynawskim i literaturą też.
    Pozdrawiam,
    Inka

    OdpowiedzUsuń
  8. Podziwiam robótkę szydełkową. Zapowiada się naprawdę ślicznie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie zniechęcaj się pruciem ;) Ważne, że zauważyłaś błąd i go naprawiasz. A serweta wygląda na taką, która jest warta zachodu ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Sliczna ta serwetka. Ja poszukuje jakis fajnych schematow na serwetki: po zimowych szalach i chustach, na swetry czy sukienki na szydelku jeszcze nie jestem gotowa (za trudne), a Ty masz zawsze jakies fajne schematy. Pozdrawiam Hardaska

    OdpowiedzUsuń
  11. Śliczna serwetka, taka wielkanocna mi się wydaje. Szkoda, że moja ręka odmawia współpracy z szydełkiem, jest tyle pięknych serwet do zrobienia! Nie dziwię się Twojemu mężowi i jego zapałowi w obdarowywaniu tymi cudami tubylców!

    OdpowiedzUsuń
  12. serwetka zapowiada się ciekawie, a tuniczka i na córkę jako sukienka i na mamę jako bluzka.

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajnie mieć taką sąsiadkę co zaopatrzy w ciekawą lekturę. Ponieważ swoją przygodę z kryminałami skandynawskimi dopiero zaczynam to Jo Nobes'a zupełnie nie znam.
    Serwetka na pewno będzie śliczna.

    OdpowiedzUsuń
  14. Włażnie kilka dni temu skończyłam słuchać "Człowiek Nietoperz", bo taki tytuł ma wydanie po polsku i bardzo mi się podobało. Taj jak i inne książki Jo Nesbo - z czystym sercem polecam bo to doskonała i bardzo wciągająca lektura.

    Pozdrawiam serdecznie,
    Motylek

    OdpowiedzUsuń