środa, 9 lutego 2011

Szafka na skarby



Skoro już jest trochę lepiej w domu, mogłam wziąć aparat do ręki i zrobić zdjęcia niedawno kupionej szafki na biżuterię. Ustrojstwo to kupiłam głównie z myślą o dziewczynach, bo powoli zaczynają doceniać posiadanie korali i innych błyskotek. Oczywiście jeszcze troszkę muszą dorosnąć do obsługi:)

Oto jak wygląda nabytek:



Z uchylonym wieczkiem, które kryje pozytywkę, a jednocześnie jest lustrem.




Ta baletnica podoba mi się najmniej. Jest zbyt toporna.



Zegar niestety, ale z rzymskimi cyframi(w kuchni też taki mamy, więc dziewczyny zaczynają powoli wnikać dlaczego takie robaczki tam widnieją? ) Zegar, o dziwo, chodzi dobrze i nawet przyjemnie, po cichutku, tyka.
Dolna szufladka wymaga nowego uchwytu, ale myślę, że da się to naprawić.




Namalowane na drzwiczkach kwiaty, odbijają się w lustrach na tylnych ścianach szafki.


Sam malunek wygląda przyjemnie zarówno pod światło...
 

...jak i w drugą stronę:


We wnękach, za tymi ukwieconymi drzwiczkami, umieszczone są wieszaczki obrotowe na wszelkiego rodzaju długaśne korale. I wieszania na tychże kołeczkach oraz nakręcania pozytywki, muszą się jeszcze nauczyć moje panny. W tej chwili pewnie powyrywałyby wszystko:) Z niecierpliwości oczywiście. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz