piątek, 4 lutego 2011

Dawno temu




To był chyba kwiecień, końcówka, kiedy wyciągnęłam szydełko i zaczęłam realizacje nowej rzeczy. Początkowo szło szybko - małe, krótkie okrążenia, Iza spała dłużej; potem szybkość pracy spadła, aby powoli osiągnąć zero. Podjęłam nowe projekty i szydełko zamknęłam w kuferku. 
Niedawno do niego sięgnęłam, zrobiłam przegląd, zrobiłam kilka rządków i dzięki temu zamknęłam pierwsze okrążenie motywów promienistych.








Jak widać,po kolejnych kilku okrążeniach, uwidacznia się motyw drugi. Oby zapału wystarczyło mi na dłużej:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz