sobota, 28 lipca 2012

Małosolne ogórki...



...czy to rarytas? U nas tak. 


Po raz pierwszy od 7 lat jadłam ogórki małosolne. Typowe małe ogórki gruntowe(nie te sałatkowe) mogę kupić tylko w polskim sklepie. I to muszę trafić na świeżą dostawę, żeby móc nastawić na kiszenie. W innym wypadku wszystko idzie do wyrzucenia.


Ogórki były tu od zawsze, ale nie zamierzałam jeździć do innego miasta pociągiem, a potem na piechotę wracać z siatami ogórków; aż tak się nie poświęcałam - nigdy, nawet dla takich ogórków. W tym roku postanowiłam spróbować, jako że mam możliwość podjechania autem pod sam sklep:)


Oto rezultaty moich prób:





Ogórki są wspaniałe!




Do zakiszenia wykorzystałam słoik po słodyczach.




Dziewczyny nie były specjalnie zachwycone takimi przetworami:) ale moja siostra i ja...



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz