wtorek, 10 lipca 2012

Deszcz pada, trawa rośnie






...kwiaty kwitną... ale żeby to było lato? Zdecydowanie lato zapomniało o nas. A może nie trafiło na Wyspę? W każdym razie mój ogródek rekreacyjny, na tyłach, przypomina bajorko. Woda stoi po każdym deszczu. Nie cierpię aż takiej mokrości!


Za to roślinność ma się doskonale, bo i mokro, i ciepło. Wilgoć w ziemi, wilgoć w powietrzu... Oto efekty:





Przed wejściem stoi kilka pojemników z kwiatami. Co prawda tuż po sesji zdjęciowej niektóre zmieniły miejsca, inne powędrowały na tył, kilka nowych doszło, ale wciąż coś tam się zieleni.

Diascia barberae - to ta w skrzyneczkach - kwitnie przepięknie. Wprost "zalewa" kwieciem. Po przycięciu powtarza kwitnienie i tak bez końca, gdyby nie zima. Dodam jeszcze, że ostatnią zimę przetrwała na dworze, na wiosnę przycięłam ją na 5cm i przesadziłam do nowej ziemi. Polecam ten wspaniały kwiat. Ja mam różowy i fioletowy, ale są jeszcze inne kolory.





Goździki. Cóż jeszcze dodać? Rosną w donicy, żeby mogły być transportowane, zależnie od potrzeb. Zimowały na dworze, wiosną dostały nową ziemię. 




Myślałam o dokupieniu jeszcze innych kolorów, ale w zasadzie gdzie ja to postawię? Moja przestrzeń zamyka się w tej przed domem.




W skrzynkach oprócz diascii, rosną jeszcze lobelie(te mam co roku i co roku się nimi zachwycam) i pelargonie. Różowa:



...i czerwona - żarówiasta:




Stoi sobie też doniczusia z bratkami - jak ja kocham ten właśnie kolor!




W tym roku pięknie zakwitł powojnik:



Przycięłam go bardzo mocno, pozostawiając na trzech pędach po dwie pary oczek(w sumie ok. 30cm od ziemi). Rozrósł się i to, co w tej chwili pokazuje, to dopiero nieliczne, rozwinięte pąki:



Zdjęcia robione tuż po deszczu, a przed kolejnym:



Pod płotem, w donicy, mięta dwukolorowa. Polecana dla wyjątkowego smaku(z nutką ananasa, którego ja nie wyczuwam, ale w sumie nie jestem z tych co mają dobry słuch muzyczny, więc możliwe, że tej "nutki" nie wyczuwam); osobiście wolę herbatę z tej zwykłej, zielonej mięty. Ta służy jako ozdoba, zwłaszcza, że dostała pięknej bieli na liściach.



Dzwonki, rozrastają się i płożą, a przy okazji kwitną i "zaniebieszczają" mi ogródek:




I na dziś tyle z kwiatów.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz